Edson Barboza błyskawicznie zaczął od kopnięcia na korpus. Obaj wymienili trochę ciosów w stójce, ale już po niecałych 50 sekundach Kevin Lee udanie obalił Brazylijczyka i zaczął pracować z góry. Lee przeszedł do półgardy i atakował ciosami na głowę i tułów Brazylijczyka, któremu po chwili udało się wrócić do pełnej gardy. Kevinowi nie zajęło jednak dużo czasu przejście do dosiadu. Amreykanin totalnie dominował w parterze, zaczął rozbijać twarz Edsona potężnymi łokciami. Barboza znalazł się w ogromnych kłopotach, a Lee próbował szukać duszenia zza pleców. Tym razem nieskutecznie. Barboza był całkowicie bezradny, co chwilę przyjmował kolejne uderzenia od Lee.

Druga runda zaczęła się od celnych ciosów Amerykanina w stójce. Walka przeniosła się na moment do klinczu, ale tym razem Brazylijczyk nie wylądował na plecach. Kevin zaczął dominować również w stójce, jednak po raz kolejny poszedł po obalenie, wyniósł Barbozę wysoko do góry i rzucił o matę oktagonu. Edson Barboza nie mógł znaleźć żadnej odpowiedzi na ataki „Motown Phenoma”. Różnica w statystyce ciosów była druzgocąca.  Większość rundy minęła na aktywnej pracy i mocnym ground and pound w wykonaniu Kevina Lee.

Do trzeciej rundy Lee wychodził właściwie nienaruszony, natomiast po twarzy Barbozy było wyraźnie widać ilość przyjętych uderzeń. Barboza trafił kilkoma kopnięciami na tułów, ale Lee wciąż napierał do przodu i w końcu poszedł po obalenie, jednak Edson obronił tę próbę. Barboza nagle trafił kopnięciem obrotowym na głowę Lee! Kevin zamroczony poszedł po nogi i obalił Barbozę, który miał ogromną szansę na powrót i skończenie tego pojedynku przez nokaut. Walka trafiła ponownie do stójki. Brazylijczyk spróbował kolejnej obrotówki, ale tym razem przestrzelił obok głowy Amerykanina. Edson był już wyraźnie zmęczony, a Lee zdawał się wyjść z problemów. Edson zaatakował latającym kolanem, ale to Lee był aktywniejszym i skuteczniejszym zawodnikiem. Trafił Brazylijczyka mocnym kopnięciem na głowę, a runda zakończyła się celnym sierpem ze strony Barbozy.

Czwarta runda rozpoczęła się od otwartej wymiany w stójce, jednak po kilkunastu sekundach „Motown Phenom” zanurkował po nogi i skutecznie obalił Barbozę. Lee znalazł się w gardzie i starał się rozbijać defensywę Brazylijczyka krótkimi ciosami. Powtórka sytuacji z 1 i 2 rundy. Kevin Lee podnosił pozycję i bez przerwy masakrował twarz swojego przeciwnika. Po kłopotach z poprzedniej odsłony nie było już ani śladu. Barboza ponownie ograniczył się do desperackiej obrony z pleców. Lee starał się znaleźć jakieś duszenie, jednak zabrzmiał gong kończący rundę.

W ostatniej odsłonie tego pojedynku twarz Barbozy znajdowała się w tragicznym stanie. Spróbował on kolejnej obrotówki, jednak zatrzymała się ona na gardzie Amerykanina. Edson atakował kopnięciami na korpus, ale Lee znów poszedł po sprowadzenie. Barboza wybronił próbę i walka przeniosła się pod siatkę. Zawodnicy rozerwali klincz, a sędzia wezwał do oktagonu lekarza w celu sprawdzenia stanu zdrowia Barbozy. Całkowicie obity Brazylijczyk nie został dopuszczony do dalszej batalii i po świetnym występie zwycięzcą został Kevin Lee.

103 KOMENTARZE

  1. Barobza cieniasie… 😛 nie no szkoda chłopa po pasa nie powącha a te dwa wpierdole odbiją na piętno. Dawać Lee vs Geathje.

  2. Barobza cieniasie… 😛 nie no szkoda chłopa po pasa nie powącha a te dwa wpierdole odbiją na piętno. Dawać Lee vs Geathje.

    To akurat byłoby całkiem przyjemne dla oka, bo Dżastin ma przyzwoite zapasy i Kevin by go tak łatwo nie obalił. Jedyny problem, to 2 ostatnie wpierdole Gejcziego, które raczej dyskwalifikują go z walki z Lee.

  3. Mam wrażenie, że ktoś stara się obrzydzić Barbozie MMA, zestawiając go z kolejnym zapaśnikiem. Będzie zabawnie jak mu dadzą w następnej walce Justina Gaethje, a ten przypomni sobie, że umi zapasy. Poirier nastepny dla Lee jako eliminator.

  4. To akurat byłoby całkiem przyjemne dla oka, bo Dżastin ma przyzwoite zapasy i Kevin by go tak łatwo nie obalił. Jedyny problem, to 2 ostatnie wpierdole Gejcziego, które raczej dyskwalifikują go z walki z Lee.

    Tym bardziej, że Lee idzie po Khabiba :deniro:

  5. Tym bardziej, że Lee idzie po Khabiba :deniro:

    Niech idzie :fjedzia: Lee zapasami nie wygra z Khabibem (bo nawet nie ma do niego podjazdu), a stójkowo prezentuje się przeciętnie. Wystarczy spojrzeć na to ile problemów sprawił mu dzisiaj półprzytomny Edson.

  6. Barboza jest Brazylijczykiem a to chyba go zobowiązuje do jakich kolwiek umiejętności parterowych a Edson nie posiada nawet podstaw , NIC! Więc skoro Lee nim rzucał jak lalkom mając jedne z najlepszych defensywnych zapasów to już o czymś świadczy. Chiesa też by porobił Barbozę.

  7. Niech idzie :fjedzia: Lee zapasami nie wygra z Khabibem (bo nawet nie ma do niego podjazdu), a stójkowo prezentuje się przeciętnie. Wystarczy spojrzeć na to ile problemów sprawił mu dzisiaj półprzytomny Edson.

    Ze swoim zasięgiem Lee będzie w chuj niewygodny w stójce dla Khabiba.

    Gejczi vs Barboza :antonio:

  8. Kalabib zabral dusze Edsonowi, Lee dokonczyl robote

    zacna mial szanse Edson jak trafil Kevina, taniec wyjatkowej klasy, szkoda ze Barboza tego nie skonczyl, a szansa byla spora

    a tak to mielonka straszna, twarz brazola mowi wszystko

  9. Nie cierpię lamusa ale moim zdaniem jako jedyny z tych bumow ma szansę w walce z kebabem, oczywiście ze względu na swój styl.

    Konor i tak ich zamiata

  10. Nie cierpię lamusa ale moim zdaniem jako jedyny z tych bumow ma szansę w walce z kebabem, oczywiście ze względu na swój styl.

    Konor i tak ich zamiata

    Sra nie zamiata

  11. Zrobi ktoś ten taniec w gifie? 😆

    Szkoda, że nie poprawił cwaniakowi wtedy z drugiej nogi i Go nie uśpił.

  12. Niech idzie :fjedzia: Lee zapasami nie wygra z Khabibem (bo nawet nie ma do niego podjazdu), a stójkowo prezentuje się przeciętnie. Wystarczy spojrzeć na to ile problemów sprawił mu dzisiaj półprzytomny Edson.

    Czy ma czy nie to sie okaże, ja uważam że Khabib mial by w chuj problemy obalić Lee, a w stojce Lee zdominuje ruska. Jak większość ludzi też nie trawie bycia tego matola, ale obiektywnie patrząc jest dobrym fighterem i bardziej on niz Diamond ma szanse na zwycięstwo z kalobibem . Ciekwwie jest teraz w light .

  13. Nie cierpię lamusa ale moim zdaniem jako jedyny z tych bumow ma szansę w walce z kebabem, oczywiście ze względu na swój styl.

    Konor i tak ich zamiata

    Tak nie trawię tego typa, że w walce z Conorem kibicował bym Rudemu :DC:

  14. Szkoda, że zamiast dobijać poszedł do parteru 🙁

    Dobra dobra Michał. Jak narazie to rozjebał wszystkich, z którymi walczył

    Conor w lekkiej ma 2:1 lub 3:1 jeśli liczyć autobus więc średnio wszystkich zamiata xd

  15. Szkoda, że zamiast dobijać poszedł do parteru 🙁

    Conor w lekkiej ma 2:1 lub 3:1 jeśli liczyć autobus więc średnio wszystkich zamiata xd

    W lekkiej to ma 1:0, wygrana nad mistrzem najmocniejszej kategorii przychodząc z wagi niżej

  16. Barboza jest Brazylijczykiem a to chyba go zobowiązuje do jakich kolwiek umiejętności parterowych a Edson nie posiada nawet podstaw , NIC!

    Raczej bardziej powinien mieć zapasy ponieważ uprawa mieszane sztuki walki (czyt. KSW :werdum:). Narodowość bym zostawił bo to jak wymagać od Lewandowskiego żeby skakał na nartach :mamed:. Chociaż może taki Peszko po małym co nieco by się skusił na skok :DC:. W każdym razie mała poprawka bo wiadomo o co chodzi tylko źle w słowa ubrane :OK::beer::sos:.

  17. W lekkiej to ma 1:0, wygrana nad mistrzem najmocniejszej kategorii przychodząc z wagi niżej

    Diaz jest zawodnikiem kategorii lekkiej, nieważne co gadali promotorzy z UFC. I to średniej półki 😛

    Mistrz też był całkiem średni

  18. Diaz jest zawodnikiem kategorii lekkiej, nieważne co gadali promotorzy z UFC. I to średniej półki 😛

    Mistrz też był całkiem średni

    HUJA LEKKIEJ!!! DIAZ BYŁ 3 RAZY WIĘKSZY!!!

  19. Diaz jest zawodnikiem kategorii lekkiej, nieważne co gadali promotorzy z UFC. I to średniej półki 😛

    Mistrz też był całkiem średni

    Nieważne co gadali promotorzy, ważne w jakim limicie były walki.

    Alvarez to absolutny top 5 na świecie od lat. KRUL go rozjebał jak menela.

  20. Z baby się śmieli że odmówiła walki, ale wyjście z kimś kto nie zrobił wagi prawie zawsze kończy się dostaniem wpierdol

  21. Nieważne co gadali promotorzy, ważne w jakim limicie były walki.

    Alvarez to absolutny top 5 na świecie od lat. KRUL go rozjebał jak menela.

    Absolutny od lat bez przesady

  22. Lee z Porierem bym zobaczył ew z kimś z czołówki (z nadzieją że jednak przegra) Na walkę o pas za prędko, miał swoją szansę w walce z ElChujChujem i jedno zwycięstwo nad Barboza to za mało.

    Ogólnie jest mi przykro ze taki dzban znów wygrał :razz:łacz:

  23. Diaz jest zawodnikiem kategorii lekkiej, nieważne co gadali promotorzy z UFC. I to średniej półki 😛

    Mistrz też był całkiem średni

    Obie walki byly w limice 170 lbs. Wiec Conor w lekkiej ma 1-0 w polsredniej ma 1-1

  24. Nie spodziewałem się, że Barboza zostanie, aż tak zdeklasowany. Ciężkie ciosy leciały na niego w parterze, i trzeba przyznać, że Edson ma mega wolę walki, był w stanie uniknąć skończenia przez tyle rund. Za to i za mega obrotówkę można go pochwalić..Poza tym nie radził sobie kompletnie z Lee, z jego zapasami i siłą fizyczną. Edson niech się odkuje z jakimś słabszym stójkowiczem, bo aż przykro było patrzeć na jego dwie ostatnie walki.

    A Lee zaskoczył mnie wywieraną presją, zazwyczaj bywał nieco bardziej "leniwy" w tych atakach.

    A tu intensywne tempo, które wytrzymał na 5 rund. Specjalnie nie przepadam za nim, ale moim zdaniem jest drugim po Fergusonie gościem, który może postawić opór Khabibowi. Bo Porier to niestety zaliczy kurs latania i terroru w parterze..Ale najlepiej niech  zestawią jeszcze Lee z Alvarezem przed walką o pas.

  25. W lekkiej to ma 1:0, wygrana nad mistrzem najmocniejszej kategorii przychodząc z wagi niżej

    W takim wypadku to nie przechodził z kategorii niższej, tylko z wyższej bo dwie poprzednie walki miał w półśredniej. Dostał walkę z dupy i do tej pory się nie pokazuje w oktagonie, bo zdaje sobie sprawę z wielkiego prawdopodobieństwa wpierdolu na nim, a po co ma narażać reputację jak kasy ma i tek kupę. Jedna jaskółka wiosny nie czyni i sportowo Conor nie potwierdził swojej klasy, siedzi na dupie bo wie, że z czołówką lekkiej czeka go weryfikacja. Natomiast biznesowo zrobił to genialnie, jak najmniejszy nakład pracy to zarobienia jak największej ilości pieniędzy. Niestety co widać po ostatnich akcjach pieniądze odbierają mu rozum.

  26. Dostał walkę z dupy i do tej pory się nie pokazuje w oktagonie, bo zdaje sobie sprawę z wielkiego prawdopodobieństwa wpierdolu na nim, a po co ma narażać reputację jak kasy ma i tek kupę. Jedna jaskółka wiosny nie czyni i sportowo Conor nie potwierdził swojej klasy, siedzi na dupie bo wie, że z czołówką lekkiej czeka go weryfikacja.

    Koleś zabil w 13 sekund Aldo i sponiewierał Alvareza i nic nie robi tylko siedzi obsrany. On zarobil tyle kasy, ile cala lekka razem nie zarobi przez cala kariere, to mu się nie spieszy. I tak jak ogarną ten cały burdel z autobusem, pod koniec roku to Khabibem go w Rosji zobaczymy, a nie żadnego z wyżej wymienionych bumow. Chyba, ze zrobia hitową walkę z Matką Chiesy.

  27. Koleś zabil w 13 sekund Aldo i sponiewierał Alvareza i nic nie robi tylko siedzi obsrany. On zarobil tyle kasy, ile cala lekka razem nie zarobi przez cala kariere, to mu się nie spieszy. I tak jak ogarną ten cały burdel z autobusem, pod koniec roku to Khabibem go w Rosji zobaczymy, a nie żadnego z wyżej wymienionych bumow. Chyba, ze zrobia hitową walkę z Matką Chiesy.

    Jako kibica sportu interesują mnie walki, a nie to ile Conor zarobił pieniędzy.Nie jesteśmy na forum biznesowym, a o tematyce mma. I tak, Conor siedzi obsrany na dupie i się nie wychyla, bo wie że jedną przegraną może stracić bardzo wiele, a po co ma ryzykować jak kasa napływa na jego konto. Jak pisałem wcześniej biznesowo zrobił to świetnie, ale zdecydowanie ilość zarobionych przez niego pieniędzy bardzo utrudnia UFC zorganizowanie kolejnej walki z nim. I co z tego że udało mu się trafić Aldo i wygrać z Alvarezem, nie tylko nie obronił ani razu pasa ale nawet nie próbował. Poddał się bez walki i może jest rekinem biznesu ale sportowo jest zwykłą pipką .

  28. Jako kibica sportu interesują mnie walki, a nie to ile Conor zarobił pieniędzy.Nie jesteśmy na forum biznesowym, a o tematyce mma. I tak, Conor siedzi obsrany na dupie i się nie wychyla, bo wie że jedną przegraną może stracić bardzo wiele, a po co ma ryzykować jak kasa napływa na jego konto. Jak pisałem wcześniej biznesowo zrobił to świetnie, ale zdecydowanie ilość zarobionych przez niego pieniędzy bardzo utrudnia UFC zorganizowanie kolejnej walki z nim. I co z tego że udało mu się trafić Aldo i wygrać z Alvarezem, nie tylko nie obronił ani razu pasa ale nawet nie próbował. Poddał się bez walki i może jest rekinem biznesu ale sportowo jest zwykłą pipką .

    Czyli sportowo Aldo musi byc mega cipą. Poirer i Maxio to pizdy jeszcz większe.

    Mma to biznes i kasa to nieodłączna jego część. I nic nie ma to do tego czy to forum sportowe. Moze trzeba usunąć tematy z zarobkami i bonusami.

    Zawsze myślałem, ze ludzie jaja sobie robią z tym ze zawodnicy z topu sa obsrami przed innymi, ale widzę to na poważnie…

  29. Koleś zabil w 13 sekund Aldo i sponiewierał Alvareza i nic nie robi tylko siedzi obsrany. On zarobil tyle kasy, ile cala lekka razem nie zarobi przez cala kariere, to mu się nie spieszy. I tak jak ogarną ten cały burdel z autobusem, pod koniec roku to Khabibem go w Rosji zobaczymy, a nie żadnego z wyżej wymienionych bumow. Chyba, ze zrobia hitową walkę z Matką Chiesy.

    Zawsze bawi mnie w tych dyskusjach o Conorze – "Łoo ile on zarabia kasy". Ok przyjmuję do wiadomości, nawet po ludzku rozumiem, że ciągnie ile się da, jak najmniej tracąc zdrowia. Tylko jako widza MMA mnie to k…a obchodzi? Walą mnie jego pieniądze, podzieli się ze mną tą kasą czy jak? 😉 Ja chcę oglądać walki na na najwyższym poziomie. Nie walczy-zjeżdża na dalszy plan.

  30. Abstrahujac od samego tematu pieniedzy i obsrania jednego przed drugim, ja sie zastanawiam czy Conor bedzie w stanie wrocic w dobrej formie do wysokiego poziomu rywalizacji (jesli oczywiscie rozwaza powrot) i z podobna motywacja po tak dlugiej (a z kazdym dniem coraz dluzszej) przerwie.

    Osobiscie uwazam, ze tylko trzeci pas bylby w stanie go zachecic w innym wypadku pewnie zostanie tylko i wylacznie gwiazda TMZ…

  31. Zawsze bawi mnie w tych dyskusjach o Conorze – "Łoo ile on zarabia kasy". Ok przyjmuję do wiadomości, nawet po ludzku rozumiem, że ciągnie ile się da, jak najmniej tracąc zdrowia. Tylko jako widza MMA mnie to k…a obchodzi? Walą mnie jego pieniądze, podzieli się ze mną tą kasą czy jak? 😉 Ja chcę oglądać walki na na najwyższym poziomie. Nie walczy-zjeżdża na dalszy plan.

    Motyla noga, mnie jego kasa tez gowno obchodzi i co z tego skoro to zasadniczy czynnik na takim poziomie popularności. To jest element, który trzeba brac pod uwagę i tyle.

  32. Chciałbym zobaczyć statystyki jaki procent udanych obaleń miał Lee a jaki Khabib.

    Teraz takie zestawienia byłyby w pytkę: Gaethje vs Barboza, Poirier vs Lee.

  33. Czyli sportowo Aldo musi byc mega cipą. Poirer i Maxio to pizdy jeszcz większe.

    Oni w przeciwieństwie do Conora walczą. Aldo sportowo osiągnął wiele więcej od Conora.

    Mma to biznes i kasa to nieodłączna jego część. I nic nie ma to do tego czy to forum sportowe. Moze trzeba usunąć tematy z zarobkami i bonusami.

    Jako kibica sportu interesują mnie walki, a nie to ile Conor zarobił pieniędzy.

     

     

    Zawsze myślałem, ze ludzie jaja sobie robią z tym ze zawodnicy z topu sa obsrami przed innymi, ale widzę to na poważnie… Pisałem już wcześniej, widocznie nie zrozumiałeś. Conor boi się porażki nie w fizycznym znaczeniu że dostanie oklep, boi się efektów ekonomicznych i utraty popularności związanych z ewentualną porażką.

  34. Chciałbym zobaczyć statystyki jaki procent udanych obaleń miał Lee a jaki Khabib.

    Teraz takie zestawienia byłyby w pytkę: Gaethje vs Barboza, Poirier vs Lee.

    Khabib obalenia

    4 of 13

    Lee

    4 of 9

  35. Khabib obalenia

    4 of 13

    Lee

    4 of 9

    Czyli Lee zapaśniczo poradził sobie z Barbozą lepiej niż Khabib. :frankapprove:

  36. To i tak niesamowite,  ze takie zero parterowe jak Barboza jest tak wysoko w rankingach.

    Jeden taki niedawno był mistrzem. :jjsmile:

  37. Motyla noga, mnie jego kasa tez gowno obchodzi i co z tego skoro to zasadniczy czynnik na takim poziomie popularności. To jest element, który trzeba brac pod uwagę i tyle.

    To fakt, trzeba brać pod uwagę jego status i medialność. Jednak usilne unikanie walk z powodów innych niż kontuzje jest źle odbierane przez wielu widzów. I dotyczy to nawet Conora.

  38. Akurat przy Barbozie to mistrz grapplingu i tdd.

    :DC::DC::DC:mistrz tdd, jakby był z pleców z Lee to by tyle nie przetrwał, a tdd ma zdecydowanie gorsze.Lepszy z góry jest niż Barboza, przejścia lepsze, ale jego tdd i walka z pleców…

  39. Nie wrzucaj głupich emotek, tylko napisz jak masz coś sensownego.

    :DC::DC::DC:mistrz tdd, jakby był z pleców z Lee to by tyle nie przetrwał, a tdd ma zdecydowanie gorsze.Lepszy z góry jest niż Barboza, przejścia lepsze, ale jego tdd i walka z pleców…

    Uważam, że jakby się znajdował na plecach z Khabibem i Lee, to by nie wytrwał 3-5 rund, nie wychodziłby tak z dosiadu itp., z góry może robi więcej.To nie tdd Barbozy takie, tylko zapasy Khabiba i Kurwina, obrona obaleń z Diazem, to żaden wyznacznik tdd, bo Diaz nie jest jakimś wytrawnym zapaśnikiem, chociaż wbrew opiniom nie jest tak słabo.Z Hollowayem wyglądało to ciekawe, ale typ wtedy miał 21 lat, a przypominam co zrobił z nim chociażby Poirier na glebie

  40. Uważam, że jakby się znajdował na plecach z Khabibem i Lee, to by nie wytrwał 3-5 rund, nie wychodziłby tak z dosiadu itp., z góry może robi więcej.To nie tdd Barbozy takie, tylko zapasy Khabiba i Kurwina, obrona obaleń z Diazem, to żaden wyznacznik tdd, bo Diaz nie jest jakimś wytrawnym zapaśnikiem, chociaż wbrew opiniom nie jest tak słabo.Z Hollowayem wyglądało to ciekawe, ale typ wtedy miał 21 lat, a przypominam co zrobił z nim chociażby Poirier na glebie

    Uważam, ze Krul by ich rozjebał obu w 1ej i nie zdążyłby leżeć na plecach:*

    Tak samo poddanie wycieńczonego Conora przez Diaza, to też żaden wyznacznik, ogólne umiejętności w tej materii ma jak najbardziej poprawne.

  41. W zasadzie @michi972 powiedział już wszystko co miałem powiedzieć. Gdyby taki Edson walczył z Diazem, czy Mendesem to nie dałby się ani razu obalić. Nie dałby się również tak łatwo porobić w parterze jak Mcgregor w pierwszej walce z Diazem. Jak już porównujemy umiejętności obu zawodników to trzeba brać pod uwagę na tle jakich przeciwników to oceniamy.

  42. W zasadzie @michi972 powiedział już wszystko co miałem powiedzieć. Gdyby taki Edson walczył z Diazem, czy Mendesem to nie dałby się ani razu obalić. Nie dałby się również tak łatwo porobić w parterze jak Mcgregor w pierwszej walce z Diazem. Jak już porównujemy umiejętności obu zawodników to trzeba brać pod uwagę na tle jakich przeciwników to oceniamy.

    Mendes to akurat najlepszy zapaśnik piórkowej.

    Jakby dostał w mazak i był bez tlenu to też by sie dał zadusić. Wystarczy zobaczyć walki z Fergusonem i Donaldem.

  43. Mendes to akurat najlepszy zapaśnik piórkowej.

    Jakby dostał w mazak i był bez tlenu to też by sie dał zadusić. Wystarczy zobaczyć walki z Fergusonem i Donaldem.

    Edgar jest lepszym zapaśnikiem, zresztą Mendes w swoich walkach mało pracował na glebie.

    Khabib czy Lee, to mają zdecydowanie lepsze przejścia od Mendesa, poddania także, o sile nie wspominając

  44. Edgar jest lepszym zapaśnikiem, zresztą Mendes w swoich walkach mało pracował na glebie.

    Khabib czy Lee, to mają zdecydowanie lepsze przejścia od Mendesa, poddania także, o sile nie wspominając

    Nie jest lepszym zapaśnikiem.

  45. Nie jest lepszym zapaśnikiem.

    Masta przecież to jest specjalne umniejszanie umiejętności przeciwników Krula. Oni to sobie tak tłumacza po prostu

  46. Mendes to akurat najlepszy zapaśnik piórkowej.

    Jakby dostał w mazak i był bez tlenu to też by sie dał zadusić. Wystarczy zobaczyć walki z Fergusonem i Donaldem.

    Edson po 2 rundach z Khabibem, czy Lee dostał w mazak ze 100 razy i był styrany w chuj, a mimo to nie dał się poddać. Z Donkiem inna sprawa, bo ten go podłączył ciosem i wykorzystał sytuacje. 2:18

    Ferg potrafi zajechać każdego. Z resztą porównując ile Edek i Rudy przyjęli w tych walkach, zanim stali się spanikowanymi zapaśnikami, to Barboza wypada lepiej. Rudy głównie spompował się próbą przebicia przez tytanowy łeb Diaza, a przyjął może jeden porządny cios, który nim wstrząsnął.

  47. Masta przecież to jest specjalne umniejszanie umiejętności przeciwników Krula. Oni to sobie tak tłumacza po prostu

    NIENAWISTNICY OCZYWISTE

    Edson po 2 rundach z Khabibem, czy Lee dostał w mazak ze 100 razy i był styrany w chuj, a mimo to nie dał się poddać. Z Donkiem inna sprawa, bo ten go podłączył ciosem i wykorzystał sytuacje. 2:18

    Ferg potrafi zajechać każdego. Z resztą porównując ile Edek i Rudy przyjęli w tych walkach, zanim stali się spanikowanymi zapaśnikami, to Barboza wypada lepiej. Rudy głównie spompował się próbą przebicia przez tytanowy łeb Diaza, a przyjął może jeden porządny cios, który nim wstrząsnął.

    Po prostu z Khabiba taki finiszer w ufc. Ilośc po 2 rundach była podobna.

  48. Masta przecież to jest specjalne umniejszanie umiejętności przeciwników Krula. Oni to sobie tak tłumacza po prostu

    Ja bym nie umniejszał umiejętności Diaza.Szach-mat obłudnicy

  49. Ja bym nie umniejszał umiejętności Diaza.Szach-mat obłudnicy

    Nie będę z tobą dyskutować Michał

  50. Nie będę z tobą dyskutować Michał

    Też kończę, żałuje że dałem sie sprowokować. Niech sie za robotę weźmie Miszel.

  51. Nie będę z tobą dyskutować Michał

    Też kończe, żałuje że dałem sie sprowokować. Niech sie za robotę weźmie.

    Bo nie masz nic merytorycznego, tylko x jest lepszy, uciekając do off topów

    :no dawaj:::jondance:::kis::DC:

  52. Odnośnie Conora

    Niedawno główny trener AKA powiedział, że na takim poziomie nie ma czegoś takiego jak obsranie przed zawodnikiem. Strach i stres jakiś tam odczuwa każdy z nich. Wątpię, że to strach. Zdaje sobie sprawę, że może z nimi przegrać, ale to jest kwestia stawki. Dadzą mu dobry pieniądz i wyjdzie.

    Przykład, odwołana 3 walka Tony vs Khabib. Tonemu proponują zastępstwo, ale nie dogadali się w sprawie wypłaty.

    Khabib podjął walke z Alem po tylu zawirowaniach bo na szali leżał pas. Tak jak im zależało na tym pasie tak im też tylko do tego musi być dobry pieniądz.

    Nie bronie Irlandczyka bo nie mam na jego temat najlepszego zdania. Szkoda tylko bo przyznać trzeba, że stójke ma wybitną.

  53. Uważam, ze Krul by ich rozjebał obu w 1ej i nie zdążyłby leżeć na plecach:*

    Tak samo poddanie wycieńczonego Conora przez Diaza, to też żaden wyznacznik, ogólne umiejętności w tej materii ma jak najbardziej poprawne.

    Byłbym w stanie uwierzyć w wygraną Conora w 1 rundzie, kiedyś teraz po takim ćpaniu jak jest takim "flakiem" raczej nie. Musisz też pamiętać, że prawdopodobnie Khabib by z nim ciosu nie wymienił. Od razu poszedłby po obalenie. Lee też by długo nie czekał. Tony może by został usadzony, ale wkręciłby go w gre parterową.

  54. Polecam walkę Daiz Mcgregor 2 . Conor po 2 rundach pływa, khabib przetrwałby początek i parterowy grinding do końca.

  55. Conor w 1 rundzie ustrzela, Khabib nie przetrwałby początku i parterowe dobicie do końca

    poprawilem :kis:

  56. Nie cierpię lamusa ale moim zdaniem jako jedyny z tych bumow ma szansę w walce z kebabem, oczywiście ze względu na swój styl.

    Konor i tak ich zamiata

    Zamiata prawdę pod dywan. Jest cuenki jak sik pająka dlatego boi się powrotu do okragonu.