Nietypowa zapowiedź walki Rafaela Dosa Anjosa z Eddie Alvarezem

Walka wieczoru:

155lbs: Eddie Alvarez  pok. Rafaela dos Anjosa przez nokaut (ciosy), runda 1, 3:49 – o pas wagi lekkiej

Karta główna:

265lbs: Derrick Lewis pok. Roya Nelsona przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29).
170lbs: Alan Jouban pok. Belala Muhammada przez jednogłośną decyzję (28-27, 29-28, 29-27)
155lbs: Joseph Duffy pok. Mitcha Clarke’a przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1, 0:25.

Karta wstępna:

170lbs: Alberto Mina pok. Mike’a Pyle’a przez nokaut (latające kolano + ciosy), runda 2, 1:17.
155lbs: John Makdessi pok. Mehdiego Baghdada przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29).
135lbs: Anthony Birchak pok. Dileno Lopesa przez niejednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 28-29).
135lbs: Pedro Munhoz pok. Russella Doane’a przez poddanie (gilotyna), runda 1, 2:08.
135lbs: Felipe Arantes pok. Jerroda Sandersa przez werbalne poddanie (balacha), runda 2, 1:39.
155lbs: Gilbert Burns pok. Łukasza Sajewskiego przez poddanie (balacha), runda 1, 4:57.
135lbs: Marco Beltran pok. Reginaldo Vieirę przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2, 3:04.
170lbs: Vicente Luque pok. Alvaro Herrerę przez poddanie (D’arce), runda 2, 3:52.

195 KOMENTARZE

  1. Przypominam – bo gala nie weszła w skład typera – co rzekł Mystic (6 ostatnich walk):

    Eddie (unanonimous/majority)

    Derricks lub Roy – na 100% I runda 😉

    Jouban – SUB/TKO max II r

    Duffy – SUB IIr

    Mina – (nie pamiętam, co rzekł Mystic tu)

    Makdessi – unanonimous

    No i (obym się mylił):

    Burns (sub)

  2. Pełna dominacja i ładne skończenie. Chociaż rywal jakiś słaby. Spompować się po połowie pierwszej rundy w 170lbs?

  3. W sumie tylko 3 walki mnie interesują z tej gali. ME i Co-ME i walka Duffy'ego.

    Mam tak samo. Dorzucam tylko, z patriotycznego obowiązku, Wookiego, ale po tym co pokazał w debiucie nie mam zbyt dużych oczekiwań :/

  4. Może jakimś pierdolonym cudem Wookie to ogarnie. Tzn. musiałby skopiować taktykę Rashida Magomedova i ją zrealizować…

  5. Mam tak samo. Dorzucam tylko, z patriotycznego obowiązku, Wookiego, ale po tym co pokazał w debiucie nie mam zbyt dużych oczekiwań :/

    Ten gość mnie ani ziębi, ani grzeje. Nawet mi się nie chce oglądać jego walki, traktuje ją na równi z walkami innych no-nameów.

  6. Kurwa… a już myślałem, że Łukasz go ubije.

    Postawa Polaka na pewno lepsza niż w pierwszej walce, niestety kop na jaja też zrobił swoją robotę.

  7. Ona tańczy dla mnie prorocza, Łukasz ładnie zatańczył. Szkoda chłopaka, Burns się chyba nawet nie spocił. Za dużych szans nie dawałem Sajewskiemu, ale po cichu liczyłem, że coś tu ugra.

  8. No to na pewno FEN przywita z otwartymi rękoma, jak każdego wyrzuconego z UFC zresztą…

    Dobra to teraz spać i pobudka o 5. WAR RDA !!!

  9. Czy z powrotem są bonusy za poddanie? Już nie pamiętam kiedy była taka gala i tyle poddań. 😆

  10. Czy z powrotem są bonusy za poddanie? Już nie pamiętam kiedy była taka gala i tyle poddań. 😆

    Teraz są performance of the night, więc mogą dać 2 bonusy dla ludzi, którzy poddali swoich rywali.

    Jeśli żadna walka się nie wybije ponad inne, to w sumie nawet 4, bo nie rozdadzą FOTN.

  11. Teraz są performance of the night, więc mogą dać 2 bonusy dla ludzi, którzy poddali swoich rywali.

    Jeśli żadna walka się nie wybije ponad inne, to w sumie nawet 4, bo nie rozdadzą FOTN.

    Dawno już nie widziałem tylu poddań na UFC, kiedyś często było kilka poddań na galę.

    Oby nie było tak jak napisał @Huncwot z decyzjami  😆

  12. muszę wrócić do Wookiego teraz ponieważ wcześniej nie miałem możliwości, był taki moment gdzie podłączył Burnsa , lekko ale podłączył, i zamiast rzucić się na niego to próbował go obalać albo chuj wie co robić, klinczował pod siatką a później próbował mu jebnąć kolanem (lewym) gdy ten stał do niego plecami … tutaj była jego ogromna szansa , następnie był celowy cios w w jajka, i od tego momentu wszystko się posypało, ja na miejscu ufc dałbym Łukaszowi jeszcze jedną szansę, ale nie ma się co łudzić 🙁 .  Moja subiektywna ocena tej walki .

  13. Czytam te wasze wpisy w pracy i taki zal mnie ogarnia, ze dzis akurat mialem nocke i dopiero o 6 koncze 🙁

  14. Czytam te wasze wpisy w pracy i taki zal mnie ogarnia, ze dzis akurat mialem nocke i dopiero o 6 koncze 🙁

      Eee tam! Ważne byś mógł oglądać jutro i pojutrze 😉

  15. Spóźnić się na walkę Nelsona. :facepalm:

    1.Lewis silny jak goryl

    2. Roy chce chyba wygrać na punkty obaleniami. :crazy:

  16. Zajebiscie sie czyta Wasze komentarze w wynikach na zywo jadac na 6 do tyrki. Zal dupe sciska a za chwile taka walka…

  17. Byłem za Nelsonem mocno, nawet chciałem stawiać dużą kasę na niego, ale uczciwie trzeba przyznać, że tak ogromna przewaga w znaczących ciosach jednak coś znaczy. Roy obalał jak opętany, ale nic z tego nie wynikało mimo wszystko.

    Swoją drogą, Lewis jest nieprawdopodobnie prymitywnym zawodnikiem.

  18. Zwrocil ktos uwage ze jak na extreme po reklamach zapowiadaja ufc 200 i jest walka nunes tate to ten smieszny goac co tam gada mowi ze o pas kategorii slomkowej czy cos w ten desen

  19. Patrzac na staty na stronie ufc.com to mam wrazenie, ze sedziowie dali zwyciestwo lewisowi jedynie na podstawie znaczacych uderzen

  20. Rda by to przetrwał, na powtórce było widać jak sobie po prostu poszedł jak gdyby nigdy nic.Kpina, Kowboj wracaj do lekkiej.

  21. ani jeden, ani drugi nigdy mnie nie przekonywali do siebie, ale nie wierzyłem w Eddiego. Czekam na Khabiba w tej wadzę, no i oczywiście Nate, ale nie wiem czy będzie mu się chciało walczyć po tym jak zarobi miliony na Irolu.

  22. Rda by to przetrwał, na powtórce było widać jak sobie po prostu poszedł jak gdyby nigdy nic.Kpina, Kowboj wracaj do lekkiej.

    Idąc tym tokiem myślenia można powiedziec ze Dilashaw – Barao 2 bylo zbyt wcześnie przerwane z czym sie nie zgadzam.

  23. No i stało się: pierwszy raz od blisko dekady (od października 2006) Brazylijczycy nie są w posiadaniu żadenego z pasów UFC. Wierzę, że do UFC 200 stan taki się utrzyma.

  24. Idąc tym tokiem myślenia można powiedziec ze Dilashaw – Barao 2 bylo zbyt wcześnie przerwane z czym sie nie zgadzam.

    To inna sytuacja, Barao dostawał wpierdol przez 20 minut

  25. Spodziewalem sie ze zapasniczo oboje sie wykluczają i nie ma co liczyc na jaki kolwiek parter ale jednak 1rd tko pozostawia niesmak liczylem na wiecej

  26. fajna obrona RDA przed próbą pierwszego obalenia zapowiadała dla mnie super emocje w dalszej części walki, ale nie z takim fnałem. nie tak szybkim i nie w tę stronę ;(

  27. Masakra,kładąc się spać chciałem dla beki napisać w tym temacie "Eddie przez KO pierwsza runda"

    Oczy mi prawie wyskoczyły jak to zobaczyłem.

  28. Ja od poczatku pisalem kilkukrotnie ze szanse sa pol na pol. Mozna poszukac moich postow. I pisalem ze Alvarez to twardziel jakich malo i ciezko go zlamac. Nie mylilem sie… Tak wiec zadne zaskoczenie jak dla mnie!

  29. Eeech… w podcascie typowalem walkę Wookiego plus 5 ostatnich..  Weszło wszystko, a w dwóch przypadkach nawet runda i sposób

    A w typerze tego nie było…

    why @Cloud why?! :mamed:

    I na betsafe miałem się zarejestrować i puścić taśmę @kiras ówkę… Eee Eeech

  30. RDA tak bardzo celebrował cudzą porażkę, że zapomniał o wygraniu swojej walki 🙂

    Dobrze, że takiego buma strącono z tronu wagi lekkiej. Eddie będzie lepszym mistrzem (choć też do czasu).

    Co do Lewisa i Nelsona – zajebista walka. Niektórzy piszą o wałku, ale ja jestem zadowolony z takiego rezultatu. Beast zdołał bardziej okaleczyć Nelsona przez te kilkadziesiąt sekund wojny w stójce, niż Roy przez całą walkę w parterze. A ostatecznie do tego przecież zawodnicy powinni dążyć – do zakończenia przed czasem. Lewis wgl. robi ogromne postępy z każdą walką i nie zdziwię się, jeśli już niedługo będziemy o nim mówić jako o potencjalnym challengerze.

    A Joe Duffy to przekoks z potencjałem na top 5 lekkiej. To dzisiejsze starcie tylko pokazało, jakim mocnym skurwielem jest teraz Dustin Poirier. Obydwu życzę jak najlepiej.

  31. Ale że Roya tak przekręcili, rozumiem, że stójkowo odstawał od przeciwnika, ale i le było tej czystej stójki, nie licząc oczywiście dociskania do siatki? Roy obalał jak szalony, dosiad zaliczył, kilka razy boczną, i to było niżej punktowane niż kilkanaście ciosów?

  32. Strasznie cieszy mnie wygrana Duffy'ego, daje zajebiste walki, szuka skończeń, ostatnia przegrana z Dustinem to nie wstyd, wierze że zajdzie daleko.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.