Po niezwykle widowiskowej walce na KSW 40 w Dublinie, David Zawada wygrywa z Maciejem Jewtuszko przez jednogłośną decyzję sędziów. To już drugie z rzędu zwycięstwo Polaka zamieszkującego na co dzień w Niemczech w federacji.

Już od pierwszych chwil pojedynku David zyskiwał przewagę w stójce. Jego ciosy dochodziły szczęki Macieja, a po jednej z kombinacji „Irokez” leżał znokdaunowany na macie. Od tego momentu zaczęła się totalna dominacja Zawady. Jewtuszko nie umiał znaleźć żadnej odpowiedzi na ataki bokserskie rywala i raz po raz był trafiany prostymi ciosami.
Pierwsza runda poszła zdecydowanie na konto faworyta. Od środkowej odsłony walki, tempo się nieco uspokoiło i obaj zawodnicy (a zwłaszcza David), byli bardziej oszczędni w ofensywie, jednak nadal znaczącą przewagę miał Zawada. „Irokez” obudził się dopiero w trzeciej rundzie, gdzie po raz pierwszy zepchnął do defensywy swego przeciwnika – próbował wysokich kopnięć i trafiał tymi wycelowanymi na korpus, jednak cały pojedynek poszedł bezdyskusyjnie na konto Zawady.

11 KOMENTARZE

  1. Zawada to materiał na walkę o pas z Borysem albo przynamniej eliminator z Szulim. Wszystkie płaszczyzny poprawił, mega rozwojowy chłopak. Iro już nie te lata brak defensywy ale serce wielkie.

  2. David Zawada po jednostronnej walce wygrywa ze słabo dysponowanym Maciejem Jewtuszko na KSW 40

    A był kiedyś przynajmniej przyzwoicie dysponowanym oprócz lucky backfista na njokuanim w WEC ? Bo wg mnie zawsze był cienki jak dupa węża. :jimcarrey:

  3. A był kiedyś przynajmniej przyzwoicie dysponowanym oprócz lucky backfista na njokuanim w WEC ? Bo wg mnie zawsze był cienki jak dupa węża. :jimcarrey:

    Brabo na Korniku bylo bardzo fajne.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.