Daniel Cormier poddał Derricka Lewisa

Wygraną z Derrickiem Lewisem Daniel Cormier na zawsze zapisał się na kartach historii organizacji UFC. Reprezentant AKA stał się pierwszym zawodnikiem, który będąc mistrzem dwóch dywizji wagowych obronił dwa tytuły mistrzowskie. Na UFC 220 pokonał on Volkana Oezdemira, broniąc pas mistrzowski kategorii półciężkiej. Teraz, na UFC 230, udowodnił on, że jest najlepszym ciężkim pokonując Black Beast.

W kolejnej walce Cormier prawdopodobnie zmierzy się z byłym mistrzem oraz gwiazdą WWE, Brockiem Lesnarem. Warto również wspomnieć o jego odwiecznym rywalu, Jonie Jonesie, z którym w przeszłości przegrał dwa razy, jednakże wynik drugiej walki zawodników został zmieniony na no-contest przez wpadkę dopingową Bonesa. Teraz Jon zmierzy się z Alexandrem Gustafssonem na UFC 232, lecz sam DC z pewnością chciałby zrewanżować się Jonesowi. Nie wiadomo czy UFC będzie w stanie zorganizować trzecią walkę zawodników, bo sam Cormier zapowiada, iż w marcu przyszłego roku zamierza przejść na sportową emeryturę.

Sprawdź więcej informacji o podwójnym mistrzu UFC!

17 KOMENTARZE

  1. No kuwa obowiązkowo trylogia z Jonesem, bez tego obydwaj będą mieli niekompletne papiery na GOAT-a. Jones niby wygrał ich dwie walki, ale już zawsze będą wątpliwości w kwestii dopingu (słuszne czy nie), a DC dokonał donioślejszych historycznie rzeczy  – no ale przegrał co najmniej jedną walkę z Jonesem (nie oszukujmy się, dwie). Ja ich chcę w ciężkiej zobaczyć.

  2. Daniel Cormier, sympatyczny grubcio, gość obalajacy mit wojownika z 5% iloscia tkanki tłuszczowej , z napompowanymi bickami i talią osy. Ni moglismy Panowie doczekać lepszego mistrza. Prawdziwy GOAT, czy to sie komuś podoba,  czy nie.Niby od początku byl to mismacht ale tak samo nialo byc z Tybura, Ruskiem, o Predatorze nie wspominając. Przetrwac pierwsza runde i z górki. Jak to sie skończyło kazdy widział. I mozna pierdolic,  ze gość nie trenuje, jaja mu sie pocą,  a kardio robi tylko pałą ale bronił sie wynikiem. A do klatki wchodzi gumisiowaty czterdziestolatek i robi Lewisa jak chce. I nic jego wielkości nie umniejsza, tymbardziej porażka z nakoksowanym Bonsem

  3. I nic jego wielkości nie umniejsza, tymbardziej porażka z nakoksowanym Bonsem

    Troszeczke jednak umniejsza. Jona nigdy nikt nie znokautowal a Daniela juz tak.

  4. Ludzie piszą ciągle o tym jaki to Jones zajebisty, jak to nigdy go nikt nie znokautował… a ja czasami zadaję sobie pytanie czy aby na pewno z niego taki GOAT ? Ponieważ jak pomyślę o jego przeciwnikach, to nie widzę prawdziwych problemów stylistycznych u jego rywali. Uważam że np Rumble, którego DC pokonał, miałby bardzo dużę szanse na znokautowanie Jonesa. Podobnie Black Beast. Zresztą przypomnijmy sobie bezbarwny występ Jonesa przeciwko OSP który jest typem eksplozywnego strikera, tylko o klasę gorszego od Rumbla.

    Jedynym którego pokonał Jones i podchodzi pod tą kategorię jest Belfort, ale tutaj wchodzi znaczna przewaga warunków fizycznych i absolutny brak umiejętności zapaśniczych.

    Tak więc. Czy aby na pewno ?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.