Według wielu wiarygodnych źródeł, organizacja zaczęła poważnie planować zestawienie rewanżu Daniela Cormiera z Jonem Jonesem na gali UFC 214. Mówi się, że walka jest bardzo bliska finalizacji.

W ostatnim czasie pojawiało się sporo informacji na temat tego pojedynku. Według samego Dany White’a, wszystko zależało od tego czy Jon Jones będzie w stanie wejść do oktagonu w lipcowym terminie. Jak widać bardzo możliwe, że Bones wróci do zawodowego MMA już kilkanaście dni po końcu swojego zawieszenia.

Przypomnijmy, pierwszą walkę na UFC 182 wygrał właśnie Jones, pokonując Cormiera przez jednogłośną decyzję sędziowską po raczej dominującym występie. Zawodnicy mieli zmierzyć się jeszcze raz na UFC 200, jednakże wtedy z powodu wpadki dopingowej Jon został zawieszony przez USADA na rok.

Cormier, aktualny mistrz kategorii półciężkiej, w ostatniej walce pokonał Anthony’ego Johnsona na UFC 210 – drugi raz DC zdołał poddać Rumble’a. Porażka z Jonesem jest jedyną na rekordzie reprezentanta AKA.

UFC 214 ma odbyć się 29 lipca w Anaheim, w Kalifornii. Mówi się, że zobaczymy tam także walkę Cris Cyborg z Germaine de Randamie o pas kategorii piórkowej UFC.

MMAStore-at-MMARocks_Akcesoria02

31 KOMENTARZE

  1. Dziwie sie ze recznik tak szybko wezmie walke. Gadal ze potrzebuje dlugich przerw bo regeneracja juz nie ta. No zobaczymy czy to prawda. Bardziej bym sie sklanial do walki w pazdzierniku nawet tak zeby nie bylo gadki pozniej ze mial za malo czasu grubasek…

  2. Dziwie sie ze recznik tak szybko wezmie walke. Gadal ze potrzebuje dlugich przerw bo regeneracja juz nie ta. No zobaczymy czy to prawda. Bardziej bym sie sklanial do walki w pazdzierniku nawet tak zeby nie bylo gadki pozniej ze mial za malo czasu grubasek…

    Z jednej strony regeneracja, z drugiej mówił, że właśnie jak ma dobry rytm walk to łatwiej mu się zrzuca do 205 i się aż tak nie zapuszcza. Nigdy tak źle w półciężkiej nie wyglądał jak ostatnio IMO, ale to oczywiście nie jest konkurs kulturystyczny. Bardziej chodzi mi o jego zdrowie.

  3. Teraz albo nigdy – Jones po tych wszystkich akcjach z pewnościa nie będzie w szczytowej formie. Z drugiej strony Cormier od ostatniej walki się postarał, przytyl i zebrał sporo bomb ma głowę. Tak jak w pierwszej walce nie dawałem Cormierowi żadnych szans, tak teraz uważam, że może wygrać, ale to będzie zależało głównie od tego, jak Jones się ostatnio prowadził i czy będzie odpowiednio zmotywowany przed i w trakcie walki.

  4. Jeżeli Cormier przegra to na pewno skończy karierę. I po co on się do tej 205 pchał, mógł w ciężkiej być czarnym Fedorem i nie być tak upokorzonym jak najpewniej 2 razy przez Jonesa

  5. Nie chciał walczyć z Cainem a chciał pasa

    Co później się okazało że nie walczyłby z Cainem, bo ten więcej jest na chorobowym niż walczy…

  6. Co później się okazało że nie walczyłby z Cainem, bo ten więcej jest na chorobowym niż walczy…

    A to tyż prawda

  7. Jeżeli DC chce pokonać Bąsa to lepszej okazji mieć nie będzie. JJ wróci zardzewiały, a Cormier jest w jako takim rytmie startowym. Oczywiście Jones wrzuci w międzyczasie pare filmików jak dźwiga 200 kg w martwym i fani będą wniebowzięci w jakim to on nie jest sztosie, ale już walka z OSP pokazała, że długa przerwa od startów nigdy (albo prawie nigdy) nie wychodzi na dobre i musi pojawić się mniejsza lub większa rdza.

  8. Jeżeli Cormier przegra to na pewno skończy karierę. I po co on się do tej 205 pchał, mógł w ciężkiej być czarnym Fedorem i nie być tak upokorzonym jak najpewniej 2 razy przez Jonesa

    Idź po słownik by poznać definicje upokorzenia.

  9. Idź po słownik by poznać definicje upokorzenia.

    Jezus, dobrze. Sam jestem fanem Daniela więc bez spiny. Upokorzył go bo wygrał gdy Daniel wszedł z tak wielkim ładunkiem emocjonalnym i nienawiścią

  10. Jeżeli Cormier przegra to na pewno skończy karierę.

    moim zdaniem walka z JJ bedzie ostatnia walka Daniela bez wzgledu na jej wynik. Tylko Jones sprawil niemala zadre na wybujalym EGO Cormiera. Odnosze wrazenie, ze do czasu porazki z Bonesem, olimpijski zapasnik fruwal wysoko w oblokach, za wysoko. Jon sprowadzil go brutalnie na ziemie stad wzielo sie to  uporczywe ujadanie DC w tematach nie majacych zadnego zwiazku z MMA. Dupsko piecze niemilosiernie 🙂

    Okazalo sie, ze grubasek nie jest tym super niepokonanym zawodnikiem za jakiego mysle, ze sie uwazal.

  11. moim zdaniem walka z JJ bedzie ostatnia walka Daniela bez wzgledu na jej wynik. Tylko Jones sprawil niemala zadre na wybujalym EGO Cormiera. Odnosze wrazenie, ze do czasu porazki z Bonesem, olimpijski zapasnik fruwal wysoko w oblokach, za wysoko. Jon sprowadzil go brutalnie na ziemie stad wzielo sie to  uporczywe ujadanie DC w tematach nie majacych zadnego zwiazku z MMA. Dupsko piecze niemilosiernie 🙂

    Okazalo sie, ze grubasek nie jest tym super niepokonanym zawodnikiem za jakiego mysle, ze sie uwazal.

    Jest w tym dużo racji ale co w takim razie powiedzieć o ego Jonesa ? 😀

  12. Jest w tym dużo racji ale co w takim razie powiedzieć o ego Jonesa ? 😀

    no, w sumie to tez moze miec je ostro rozbuchane ale to GOAT wiec wolno mu! 😆  a tak powazniej to walka z Gustafssonem mogla dac mu wiele do myslenia bo nawet przy oglaszaniu jej wyniku nie byl pewien zwyciestwa. Takie sytuacje weryfikuja nieco tzw myslenie o samym sobie czlowieka.

  13. I po co on się do tej 205 pchał, mógł w ciężkiej być czarnym Fedorem i nie być tak upokorzonym jak najpewniej 2 razy przez Jonesa

    W ciężkiej by zapewne nigdy pasa nie zdobył.

  14. DC pamieta jak wygladal Jones po ostatniej przerwie dlatego nie bedzie zwlekal z rewanzem. Chce ubic buma poki bedzie jeszcze bumem 👿

  15. Jak dobrze pamiętam to Cormier nie poszedł do ciężkiej ze względu na przyjaciela, który walczy w tej dywizji. Mowa o Velasquezie oczywiście.

  16. Jak dobrze pamiętam to Cormier nie poszedł do ciężkiej ze względu na przyjaciela, który walczy w tej dywizji. Mowa o Velasquezie oczywiście.

    Daniel opuścił ciężką ze względu na Caina. Wpierw stoczył w niej kilka walk.

  17. Lubię tego pojeba Bąsa ale będę kibicował DC. Po części nawet ze zwykłej ciekawości jak Jon zachowałby się po porażce.