Dan Henderson nie jest zbyt zadowolony z pojedynku jakie mu oferuje UFC. Dana White chciał aby Dan Henderson stoczył walkę z Tito Ortizem na UFC 78 lub UFC 79.

Dan Henderson :

„To nie jest walka jakiej sobie życzyłem. Pokonanie Tito nie zapewni mi rewanżu z Rampagem. Nie uważam Tito za czołowego zawodnika LHW UFC. Musze pokonać przynajmniej kogoś z pierwszej trójki aby dostać ten rewanż. Przeważnie nie uważam aby dawanie rewanżu tak szybko po pierwszej walce miało sens ale czuje że walka była bardzo wyrównana i wynik mógł być korzystny tak samo dla mnie jak i dla niego. W głębi serca wiem też że nie ma takiej możliwości abym przegrał z nim ponownie, więc oczywiste jest że chce rewanżu”

Drugim problem jest … oczywiście K A S A. Dan Henderson ma jeszcze tylko jedną walkę w swoim obecnym kontrakcie który podpisał jeszcze będąc w PRIDE. Dana White oczywiście zaoferował mu przedłużenie kontraktu ale…Hendo odrzucił ofertę twierdząc przy okazji że negocjacje w sprawie kasy i kontraktu są dużo trudniejsze w UFC niż w PRIDE.

Dan Henderson :

„Wygląda na to że kolesie mogli by być bardziej zadowoleni. Częścią problemu jest że UFC miała kilka, miała 3 gorsze gale i zostali zabici w Irlandii przez UFC 72 jeśli chodzi o pieniądze. Dodatkowo wywali przeogromną ilość pieniędzy na kupno PRIDE i nic z tym nie zrobili,dlatego teraz próbują obcinać koszty a fighterzy ogólnie nie są z tego powodu zbyt zadowoleni”

Sam Dana White zapewniał Dana Hendersona że się nim odpowiednio zajmie jeśli ten zgodzi się walczyć w UFC. Chyba średnio mu wyszło bo Dan mówi :

„Dana White mówił mi, „ Nie mamy gości którzy od nas odchodzą, nikt od nas nie odchodzi. Dbamy o naszych zawodników, dlatego oni są u nas szczęśliwi. Nie chcemy u nas zawodników którzy nie są zadowoleni”. Ja nie widziałem aby dbali o zawodników”

Lód pod prezesem UFC zaczyna powoli pękać…. Randy Couture chyba przełamał temat tabu w UFC i coś czuje że z dnia na dzień będzie coraz więcej niezadowolonych z pensji jakie otrzymują zawodników.