Brazylijczyk błyskawicznie spychał byłego mistrza pod siatkę. Panowie mniej więcej po minucie od rozpoczęcia poszli na bardziej przejrzystą akcję – Weidman złapał klincz i wystrzelił kolanem. Weidman w pewnym momencie trafił swoim prawym, a nogi Aligatora ugięły się pod tym ciosem. All American nie podpalał się jednak i dalej kontynuował skrupulatne punktowanie swoim prostym. Z każdą chwilą Amerykanin coraz bardziej otwierał się w ataku i dopiero pod koniec rundy walka przeszła do kompletnie innego etapu – w pewnym momencie obaj trafili swoimi sierpami i zdawałoby się, że każdy z nich odczuł cios rywala.

Aligator drugą rundę rozpoczął od niskiego kopnięcia. Weidman kontynuował swoją pracę prostym, sporadycznie dokładając do tego niskie kopnięcia. Brazylijczyk agresywnie starał się złapać głowę zawodnika z Nowego Jorku, wsadzając przy tym kilka ciosów na tyłów zawodnika gospodarzy. Weidman zdołał wyjść z opresji i od obszernego prawego rozpoczął odgryzanie się porozbijanemu już rywalowi. W pewnym momencie Weidman złapał tajski klincz, ale zamiast on zadawać, to przyjmował podbródkowe Aligatora. Amerykanin zrezygnował z tego pomysłu i powrócił do konsekwentnego rozbijania z dystansu. W pewnej chwili jeden z ciosów Amerykanina rzucił Jacare Souzą na matę, aczkolwiek Brazylijczyk zdołał zażegnać kryzys. Na sam koniec rundy Amerykanin pokusił się również o obalenie.

Souza otworzył się na początku trzeciej rundy. Weidman znów złapał klincz, ale nic konkretnego z tego nie wynikło. Zamiast tego Chris Weidman powrócił do użytkowania pojedynczych prostych, które raz po raz lądowały na twarzy Aligatora. W pewnym momencie Brazylijczyk mocno naruszył Amerykanina i już mając go na deskach nie chciał go dobijać. Półprzytomny Amerykanin chciał jednak walki, więc Souza dodatkowymi ciosami przypieczętował swoje zwycięstwo.

81 KOMENTARZE

  1. Props dla Jacare za zakończenie. A Weidman klasycznie szło mu nieźle i nagle dostaje KO 😆 Zajebista walka ogólnie.

  2. Bardzo dobry pojedynek. Jacare w porównaniu do walki z Gastelumem dużo lepsze kardio i boks. Fajne te ciosy na wątrobę. Weidman dla swojego dobra mógłby już skończyć, głowa nie wytrzymuje ciosów.

  3. Dziękuję Ci panie… Może ten idiota już zamilknie. Swoją drogą po tym czasie czołówka średniej idealnie zweryfikowała Krzyśka. Gość nawet do decyzji nie dojechał z żadnym z nich

  4. Szkoda Krzycha. Top3 moich ulubionych zawodników. Bylo 20-18, starczyło jakos dopykać na wstecznym tę trzecią rundę.

    Na pocieszenie – dobrze, że to z Aligatorem, a nie z jakąś fuksiarską kurwą Romero

  5. Co ty. W kolejnym wywiadzie powie, że idzie po mistrza :mjsmile:

    Nie takie powroty w świecie mma się zdarzały. Pytanie tylko czy nie jest już za późno. Mimo wszystko mocno kibicuję. Bardzo efektowny zawodnik z fajna filozofia walki.

    Nawet jeśli teraz odejdzie to bez problemu powinien stworzyć coś na swoim nazwisku

  6. Nie takie powroty w świecie mma się zdarzały. Pytanie tylko czy nie jest już za późno. Mimo wszystko mocno kibicuję. Bardzo efektowny zawodnik z fajna filozofia walki.

    Nawet jeśli teraz odejdzie to bez problemu powinien stworzyć coś na swoim nazwisku

    A jaką on miał filozofię  w ostatnich walkach ? Walczył  z lepszymi  i dostawał wpierdol. :wow:

  7. Nie takie powroty w świecie mma się zdarzały. Pytanie tylko czy nie jest już za późno. Mimo wszystko mocno kibicuję. Bardzo efektowny zawodnik z fajna filozofia walki.

    Nawet jeśli teraz odejdzie to bez problemu powinien stworzyć coś na swoim nazwisku

    Gość jedzie caly czas na hajpie wygranej z Silvą. Rockhold, Romero, Mousasi i Jacare dobitnie pokazali gdzie jest jego miejsce.

  8. Jacare mądrzejszy niż sędzia. Widzi, że chłop znokautowany, a ten matoł mu każe dobijac zwłoki.

  9. Pięknie. Weidman padający  na mordę  po nokautach,  piękna  rzecz.

    Wierzę Krzysiu w tego title shota dla Ciebie . 1-4 wcale Cię nie dyskwalifikuje. hahahahaha

  10. Gość jedzie caly czas na hajpie wygranej z Silvą. Rockhold, Romero, Mousasi i Jacare dobitnie pokazali gdzie jest jego miejsce.

    Tak się zastanawiam czy Krzys to nie jest  największy mistrz z przypadku a nie Michael  bisping.

    Chrisowi wyszedł jeden punch  w całej karierze na tańczący Andersonie.

  11. Ja pierdolę, ale ten Weidman to zwykła wodzianka ziemniaczanka. On w krótkim czasie dostał tyle razy wpierdol, że jego mózg robi pinballa w czaszce. Potem Krzysiu wlewa sobie Monstera do oka na konfie, nie umie trafić do ryja. A gościu był praktycznie nie obity do walki z Cockholdem! Jeszcze ze dwa takie wpierdole i nie będzie umiał się wysłowić

  12. Chyba powinien zająć się pielęgnowaniem domowego ogniska, bo te nokauty zepsują dzieciakom tatusia. Bajki nie poczyta, historyjki na dobranoc nie opowie. Serio za często dostaje ciężkie KO. Szkoda zdrowia.

    Aligator mimo problemów na początku wyjaśnij Krzyśka i… sędziego. Bo co ten drugi miał na myśli nie przerywając to nie mam pojęcia.

  13. Wierzę Krzysiu w tego title shota dla Ciebie . 1-4 wcale Cię nie dyskwalifikuje. hahahahaha

    Powiedział fan Arlovskiego :DC:

  14. Szkoda Krzycha. Top3 moich ulubionych zawodników. Bylo 20-18, starczyło jakos dopykać na wstecznym tę trzecią rundę.

    Na pocieszenie – dobrze, że to z Aligatorem, a nie z jakąś fuksiarską kurwą Romero

    Dlaczego fuksiarska i dlaczego tak brzydko? Moze byc to bolesne ale przypomnij sobie zakonczenie ich walki, to raczej nie byl fuks tylko brutalna weryfikacja

  15. Szkoda Krzycha. Top3 moich ulubionych zawodników. Bylo 20-18, starczyło jakos dopykać na wstecznym tę trzecią rundę.

    Na pocieszenie – dobrze, że to z Aligatorem, a nie z jakąś fuksiarską kurwą Romero

    ::clintdis::::clintdis::::clintdis::

  16. Ale w strikeforce to rozkurwiaczem byli.Krzychu 0-4 przeciwko strikeforce

    Tak się zastanawiam czy Krzys to nie jest  największy mistrz z przypadku a nie Michael  bisping.

    Chrisowi wyszedł jeden punch  w całej karierze na tańczący Andersonie.

    Według mnie to w pierwszej walce Silva przecwaniaczył, w drugiej jak się zaczął rozkręcać w stójce i bronić obalen, złamana noga, zresztą stylowo nie leżał Silvie raczej.Przed tsem dobrze sobie radził Dobre obrony z Machidą (który był na fali w 84 wówczas) i Belfortem.

    Walka z Rockholdem była wyrównana, Romero 1sza Runda dobra, potem już Krzychu rozczytany, ale Romero to wiadomo jaki dzik.Z Mousasim sporo stracił w moich oczach tym cwaniakowaniem,z Gastelumem o krok od przegranej, ale dał radę.

    Walka z Jacare mega, a Boksersko oboje wyglądali świetnie, Krzychu się nieco odbudował w moich oczach.W ostatnich walkach miał swoje rundy, momenty.Ostatecznienjednak przegrywał.

    Bisping by od nich wyłapał wpierdol od początku do końca

  17. Ale w strikeforce to rozkurwiaczem byli.Krzychu 0-4 przeciwko strikeforce

    Według mnie to w pierwszej walce Silva przecwaniaczył, w drugiej jak się zaczął rozkręcać w stójce i bronić obalen, złamana noga, zresztą stylowo nie leżał Silvie raczej.Przed tsem dobrze sobie radził Dobre obrony z Machidą (który był na fali w 84 wówczas) i Belfortem.

    Walka z Rockholdem była wyrównana, Romero 1sza Runda dobra, potem już Krzychu rozczytany, ale Romero to wiadomo jaki dzik.Z Mousasim sporo stracił w moich oczach tym cwaniakowaniem,z Gastelumem o krok od przegranej, ale dał radę.

    Walka z Jacare mega, a Boksersko oboje wyglądali świetnie, Krzychu się nieco odbudował w moich oczach.W ostatnich walkach miał swoje rundy, momenty.Ostatecznienjednak przegrywał.

    Bisping by od nich wyłapał wpierdol od początku do końca

    Walka z Rockholdem wyrównana ? Ty oglądasz w ogóle te walki czy ktoś Ci powiedział , że była wyrównana ?

  18. Walka z Rockholdem wyrównana ? Ty oglądasz w ogóle te walki czy ktoś Ci powiedział , że była wyrównana ?

    1,2 Runda i połowa 3ciej

  19. Walka z Rockholdem wyrównana ? Ty oglądasz w ogóle te walki czy ktoś Ci powiedział , że była wyrównana ?

    Wczoraj Rogan też się trochę zapędził w komentarzu i stwierdził, że Weidman przegrał tą walkę przez jeden błąd :damjan:.

  20. Według mnie to w pierwszej walce Silva przecwaniaczył, w drugiej jak się zaczął rozkręcać w stójce i bronić obalen, złamana noga, zresztą stylowo nie leżał Silvie raczej.Przed tsem dobrze sobie radził Dobre obrony z Machidą (który był na fali w 84 wówczas) i Belfortem.

    Walka z Rockholdem była wyrównana, Romero 1sza Runda dobra, potem już Krzychu rozczytany, ale Romero to wiadomo jaki dzik.Z Mousasim sporo stracił w moich oczach tym cwaniakowaniem,z Gastelumem o krok od przegranej, ale dał radę.

    Walka z Jacare mega, a Boksersko oboje wyglądali świetnie, Krzychu się nieco odbudował w moich oczach.W ostatnich walkach miał swoje rundy, momenty.Ostatecznienjednak przegrywał.

    Bisping by od nich wyłapał wpierdol od początku do końca

    Napisałeś wszystko to co Ja chciałem napisać. Kiedyś miał niesamowitą odporność na ciosy, która niestety się skończyła i obiawiam się że on nawet nie wie że ta odporność się skończyła.

  21. Przecież boksersko Krzychu zjadł brazola, odróżniacie cepowanie od boksowania ? No i kilka dał na wątrobę ale równocześnie przy tym zbierając. Lewego prostego ani razu nie zobaczyłem u niego

  22. Ale w strikeforce to rozkurwiaczem byli.Krzychu 0-4 przeciwko strikeforce

    Według mnie to w pierwszej walce Silva przecwaniaczył, w drugiej jak się zaczął rozkręcać w stójce i bronić obalen, złamana noga, zresztą stylowo nie leżał Silvie raczej.Przed tsem dobrze sobie radził Dobre obrony z Machidą (który był na fali w 84 wówczas) i Belfortem.

    Walka z Rockholdem była wyrównana, Romero 1sza Runda dobra, potem już Krzychu rozczytany, ale Romero to wiadomo jaki dzik.Z Mousasim sporo stracił w moich oczach tym cwaniakowaniem,z Gastelumem o krok od przegranej, ale dał radę.

    Walka z Jacare mega, a Boksersko oboje wyglądali świetnie, Krzychu się nieco odbudował w moich oczach.W ostatnich walkach miał swoje rundy, momenty.Ostatecznienjednak przegrywał.

    Bisping by od nich wyłapał wpierdol od początku do końca

    Dobrze to opisales. Weidman to czolowy sredni a przegrywa z najwiekszymi kozakami swojej dywizji. Byl mistrzem gdzie 2 razy pokonal legende dywizji sredniej i prawdziwego dominatora. Do tego bronil tytulu. A tu ludzie o nim pierdola jakby byl jakims papciem i jada z nim jak z bura suka. Wiedzialem ze to forum jest mocno obsadzone mega dzbanami:brainoverload:

  23. Dobrze to opisales. Weidman to czolowy sredni a przegrywa z najwiekszymi kozakami swojej dywizji. Byl mistrzem gdzie 2 razy pokonal legende dywizji sredniej i prawdziwego dominatora. Do tego bronil tytulu. A tu ludzie o nim pierdola jakby byl jakims papciem i jada z nim jak z bura suka. Wiedzialem ze to forum jest mocno obsadzone mega dzbanami:brainoverload:

    Weidman to potrafi ropzykać Brazylijczyków blisko emerytury, tym razem się nie udało.

    I nie Jacare nie miał lepszego kardio, po prostu nauczył się konserwować energię w stylu Romero, broni się w momentach 'wypalenia" a potem zrywy kilkunastosekundowe, przynajmniej tak to wyglądało w tej walce, która była taka sobie, bo dwóch specjalistów od parteru walczących w stójce i próbujących boksu to nie jest to po co się wstaje o 4 rano…

  24. 1,2 Runda i połowa 3ciej

    W 1 rundzie to Weidmann przeleżał Rockholda nic mu nie robiąc , w 2 rundzie to Cockhold pytał Krzyśka aż miło , no i trzecia to grind totalny. Jeśli mówimy o wyrównanej walce to chyba tylko w pierwszej rundzie jak Krzysiek leżał na Łukaszu i… Tylko leżał.

  25. Rudy ✓

    Krzysio ✓

    Bestia ✓

    :antonio:

    Został jeszcze:

    Bones

    Confington

    Adesanya czy jak mu tam

    :baldwinwhiskey:

    Do fanów Krzysia:

    Nie martwcie się. W następnej walce walczy o title- stopro.

    A żeby nie było, że tylko hejtuję, to życzę Mu teraz walki z tą podróbką Jonesa i mam nadzieję, że uśpi bambola i sobie odhaczy skurwiela, tak jak ja :goldi:

  26. Tez nigdy nie zrozumiem, dlaczego Weidman jest tak hejtowany. Facet jest zapasnikiem, a chyba jeszcze nigdy nudnej walki nie dał. Ocenianie go przez pryzmat tego, że nawoływał o walkę o pas po 1 zwyciestwie też jest trochę niepoważne, zwykły marketing, nikogo nie obrażał, nie rozwalał autobusów etc. Trochę chujowo się zachował w walce z Leniwcem, to fakt, ale hejt zbierał już duzo wcześniej.

    Wg mnie Krzysia zniszczyły kontuzje i być może niewystarczajace zaangażowanie w swoją karierę. Od czasu pojedynku z Silvą Chris nie zanotował żadnego progresu albo wręcz się cofnął w rozwoju. Niestety po tej porazce chyba powinien zastanowić się nad sensem kontynuowania kariery. Strasznie dużo zebrał na łeb w ostatnich walkach, a widoki na odzyskanie pasa żadne.

  27. Przyjebani jesteście z tym hejtem, jakby ten facet personalnie zrobił Wam jakąś krzywdę :siara:

    Szkoda, że to już koniec Weidmana. Zapamiętam go jako wspaniałego zawodnika, ale bardzo bym chciał, żeby naprawdę dał sobie spokój i zajął się rodziną.

  28. Strasznie dużo zebrał na łeb w ostatnich walkach

    Większość walk przegrał tak samo- fajnie Mu idzie, ale pod koniec dostaje bomby.

    Nie wiem,czy to psycha siada, czy coś innego, ale Jackare pokazał, że nawet naruszony jak robisz na Nim presje, to się w końcu łamie.

    a widoki na odzyskanie pasa żadne.

    Serio musiałeś to napisać? :korwinlaugh:

    Czekaj na pierwszy wywiad.

  29. Przecież boksersko Krzychu zjadł brazola, odróżniacie cepowanie od boksowania ? No i kilka dał na wątrobę ale równocześnie przy tym zbierając. Lewego prostego ani razu nie zobaczyłem u niego

  30. Pamiętam jak pisałem, że to nie Weidman dwa razy wygrał z Silvą, tylko Spider przegrał sam ze sobą. Mało mnie tu nie zjedli, że to nowy dominator wagi średniej. Mistrz jakiego nam trzeba! Później jeszcze te cichnące, ale jeszcze śmiałe głosy: Do momentu obrotówki wygrywał z Rockholdem. Też się wtedy śmiałem. Teraz widzę, że już brakuje chętnych do zakrzywiania rzeczywistości. Gość powinien kończyć te marzenia o byciu w UFC, bo zbliżają się Adesanya i Paulo Costa. A tego Weidman może po prostu nie przeżyć.

  31. Fajne zachowanie Aligatora z tym przerwaniem. Niejeden by tam Mu jeszcze nawsadzał do całkowitego odcięcia.

    Ten nie zrobił tego, a do stracenia miał bardzo dużo, bo gdyby przetrwał do końca rundy, to Aligator znowu by przegrał fajną walkę (jak z Gastelum i Yoelem).

    Zajebisty zawodnik.

  32. Jak to nie zanotował progresu, jak właśnie dał najlepszą boksersko walkę w swojej karierze. Widać, że przygotowywał się na szklanego Luka i jego szklaną szczękę.

  33. Przecież boksersko Krzychu zjadł brazola, odróżniacie cepowanie od boksowania ? No i kilka dał na wątrobę ale równocześnie przy tym zbierając. Lewego prostego ani razu nie zobaczyłem u niego

    Serio kurwa ? Jacare miał więcej znaczących ciosów. Ciosy weidmana wyglądały nieporadnie, zwłaszcza jaby prawą ręką:crazy:

  34. Jak to nie zanotował progresu, jak właśnie dał najlepszą boksersko walkę w swojej karierze. Widać, że przygotowywał się na szklanego Luka i jego szklaną szczękę.

    :razz:udziaonicbyniedao::razz:udziaonicbyniedao::razz:udziaonicbyniedao:

  35. Ten sędzia nie mniej był zamroczony od Krzyśka podczas przerwania.

    Miragliotta to chyba u buka zagrał na Krzycha, stąd to zamieszanie w końcówce.

  36. Serio kurwa ? Jacare miał więcej znaczących ciosów. Ciosy weidmana wyglądały nieporadnie, zwłaszcza jaby prawą ręką:crazy:

    Mi chodzi tylko o jakość boksu a nie silne i lekkie ciosy, ale chuj tam…

  37. Fajne zachowanie Aligatora z tym przerwaniem. Niejeden by tam Mu jeszcze nawsadzał do całkowitego odcięcia.

    Ten nie zrobił tego, a do stracenia miał bardzo dużo, bo gdyby przetrwał do końca rundy, to Aligator znowu by przegrał fajną walkę (jak z Gastelum i Yoelem).

    Zajebisty zawodnik.

     

    Zgadzam się ładnie to Jacare zrobił, bez żadnych, dzikich dobitek. Ale podobnie było np.2x z Brunsonem, gdzie na spokojnie, nieśpiesznie dobijał.

  38. A jaką on miał filozofię  w ostatnich walkach ? Walczył  z lepszymi  i dostawał wpierdol. :wow:

    Widziałeś gdzieś trasy talk Weidmana? A przy tym choć jedna jego nudna walkę.

  39. Szkoda Krzycha. Top3 moich ulubionych zawodników. Bylo 20-18, starczyło jakos dopykać na wstecznym tę trzecią rundę.

    Na pocieszenie – dobrze, że to z Aligatorem, a nie z jakąś fuksiarską kurwą Romero

    Dałbym lajka z sentymentu ale Romera szanuję. Jak rzadko którego bambo.

    Pamiętam jak pisałem, że to nie Weidman dwa razy wygrał z Silvą, tylko Spider przegrał sam ze sobą. Mało mnie tu nie zjedli, że to nowy dominator wagi średniej. Mistrz jakiego nam trzeba! Później jeszcze te cichnące, ale jeszcze śmiałe głosy: Do momentu obrotówki wygrywał z Rockholdem. Też się wtedy śmiałem. Teraz widzę, że już brakuje chętnych do zakrzywiania rzeczywistości. Gość powinien kończyć te marzenia o byciu w UFC, bo zbliżają się Adesanya i Paulo Costa. A tego Weidman może po prostu nie przeżyć.

    A może to pająk walczył w dywizji, która na jego czasy nie miała za dużo do zaoferowania?

    Zrobił sobie nazwisko na Lebenach tego świata, jedyne wg mnie wartościowe zwycięstwo to Dan Henderson i może podstarzały lew Belfort. Czekam kiedy genialny Silva weźmie w końcu jaja w garść i wyzwie gościa, z którym może przegrać, czekam na walkę z Romero, Souzą, Costą czy choćby Adesanyą. Bo nie obrażając A. Silvy, to patrząc na jego rekord i z kim nawygrywał  to podobnie nazwiskowo wygląda jak ten drugi Silva, Wanderson.

    :beczka:

  40. Pamiętam jak pisałem, że to nie Weidman dwa razy wygrał z Silvą, tylko Spider przegrał sam ze sobą. Mało mnie tu nie zjedli, że to nowy dominator wagi średniej. Mistrz jakiego nam trzeba! Później jeszcze te cichnące, ale jeszcze śmiałe głosy: Do momentu obrotówki wygrywał z Rockholdem. Też się wtedy śmiałem. Teraz widzę, że już brakuje chętnych do zakrzywiania rzeczywistości. Gość powinien kończyć te marzenia o byciu w UFC, bo zbliżają się Adesanya i Paulo Costa. A tego Weidman może po prostu nie przeżyć.

    Ah, tyle szyderstw i przetrzymałeś to godnie przez tyle lat, aż w końcu nadszedł Twój dzień chwały, wyjmuj szampana i baluj.

    Mi chodzi tylko o jakość boksu a nie silne i lekkie ciosy, ale chuj tam…

    :waldeklaugh:

  41. A może to pająk walczył w dywizji, która na jego czasy nie miała za dużo do zaoferowania?

    Zrobił sobie nazwisko na Lebenach tego świata, jedyne wg mnie wartościowe zwycięstwo to Dan Henderson i może podstarzały lew Belfort. Czekam kiedy genialny Silva weźmie w końcu jaja w garść i wyzwie gościa, z którym może przegrać, czekam na walkę z Romero, Souzą, Costą czy choćby Adesanyą. Bo nie obrażając A. Silvy, to patrząc na jego rekord i z kim nawygrywał to podobnie nazwiskowo wygląda jak ten drugi Silva, Wanderson.

    :beczka:

    Czy Andreson Silva walczył  z kimś ze Strikeforce? Bo Chris został okrutnie zweryfikowany przez te transfery: Rockhold, Romero, Souza, Moussasi –  wszyscy ze Strikeforce, można wysnuć wniosek, że Silva nawet szczytowej formie miałby z nimi problemy…

  42. Jak pisałem wcześniej, szkoda Krzycha bo w ostatnich walkach do momentu ko prezentował się na prawdę dobrze. Tak jakby w końcowej fazie walki brakowało mu skupienia i podejmowania racjonalnych decyzji. Nie widzę sensu hejtowania chociażby dlatego, że w każda z tych przegranych walk była ze ścisłą czołówką i był to pokaz bardzo dobrego mma.

  43. Czy Andreson Silva walczył  z kimś ze Strikeforce? Bo Chris został okrutnie zweryfikowany przez te transfery: Rockhold, Romero, Souza, Moussasi –  wszyscy ze Strikeforce, można wysnuć wniosek, że Silva nawet szczytowej formie miałby z nimi problemy…

    Niewykluczone. Ta czwórka miałaby realne szanse by przerobić legendę na "normalnego" eksmistrza dywizji.

  44. Weidmann nie dawał nudnych walk? Z Rockholdem było średnio , chyba , że dostawanie wpierdolu na glebie minute to fajna walka. Z Romero była zwykła nudna walka i z Mousassim też fajerwerków nie było. Teraz z Jacare fajna w miarę walka była.

  45. Jacare wiem ze to czytasz, mordo dzieki za kupona :gabi_much_love: Santa w tym roku wjedzie allinclusive dzieki Tobie

  46. Weidman teraz musi dostać jakiegoś zapaśnika słabszej klasy(w dodatku waciaka) to raczej w parterze nie przegra i żeby dał radę go sprowadzić ewentualnie rozbić w stójce.Bo jak doatanie kogoś z topu lub jakiegoś prospekta typu Adesanya czy Costa to ryzyko kolejnego ko duże.A w jego przypadku kolejny taki kaos to chyba trumna będzie.Musi dostać na odbudowę z jakimś słabszym zawodnikiem bo inaczej czarno to widzę.A i po ewentualnej wygranej z jakimś bumem z dołu rankingu(a możliwe że taką walkę dostanie i jeżeli ją ewentualnie wygra)niech nie woła od razu o TS'a.

  47. Przyjebani jesteście z tym hejtem, jakby ten facet personalnie zrobił Wam jakąś krzywdę :siara:

    Szkoda, że to już koniec Weidmana. Zapamiętam go jako wspaniałego zawodnika, ale bardzo bym chciał, żeby naprawdę dał sobie spokój i zajął się rodziną.

    na forum dużo pewnie brzydali i zazdroszczą wyglądu Weidmanowi który się kobietom podoba 😆

  48. Dawac mi tutaj Jacare vs Alesaynia o pierszego pretendenta.

    Souza kasa i szacunek do tego piekna rodzina. Kocham typa.

  49. Kurwa Jacare klasa. Gość ze starej szkoły, nauczony szacunku i niepierdolacy głupot bez sensu. Czapki z głów.

  50. Dałbym lajka z sentymentu ale Romera szanuję. Jak rzadko którego bambo.

    A może to pająk walczył w dywizji, która na jego czasy nie miała za dużo do zaoferowania?

    Zrobił sobie nazwisko na Lebenach tego świata, jedyne wg mnie wartościowe zwycięstwo to Dan Henderson i może podstarzały lew Belfort. Czekam kiedy genialny Silva weźmie w końcu jaja w garść i wyzwie gościa, z którym może przegrać, czekam na walkę z Romero, Souzą, Costą czy choćby Adesanyą. Bo nie obrażając A. Silvy, to patrząc na jego rekord i z kim nawygrywał  to podobnie nazwiskowo wygląda jak ten drugi Silva, Wanderson.

    :beczka:

    Ciężko, by gość w wieku 40 lat nawiązywał walkę z młodymi wilkami tej wagi lub genetycznymi potworami jak Romero. Lata świetności Spider ma już za sobą i nigdy nie dowiemy się co by było, gdyby walczył z kimś innym. W czasach jego prime waga średnia była jaka była. Wygrywał, nikogo nie unikał. A to, że nie byli to zawodnicy tak groźni, jak obecna siła tej dywizji, to już nie wina Silvy. Dla odmiany waga półciężka jest obecnie słabej obsadzona, niż kilka lat temu. Sporo też zrobiła USADA, co głównie widać w ciężkiej.

    @oleoo

    Szampana otworzyłem już dawno, dawno temu. Teraz to raczej przyjemność z bezczeszczenia zwłok. Tyle zostało z Weidmana.

  51. Weidmann nie dawał nudnych walk? Z Rockholdem było średnio , chyba , że dostawanie wpierdolu na glebie minute to fajna walka. Z Romero była zwykła nudna walka i z Mousassim też fajerwerków nie było. Teraz z Jacare fajna w miarę walka była.

    Jak na zapasiora dużo walki w stójce, w parterze dążenie do skończenia. No bez jaj, można nie lubić Krzycha, ale naprawdę daje spoko walki i pisze to gość, który nie przepada za zapasnikami.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.