Szalony koń Heath Herring powraca do UFC aby na gali z numerem 82 zmierzyć się z ostatnim pogromcą Mirko CroCopa Cheickiem Kongo

Walka ponoć jest już pewna. Obu zawodnikom zwycięstwo w niej jest bardzo potrzebne. Heath chce udowodnić swoim fanom (jeśli jeszcze ma jakichś) że może zamieszać w MMA i jeszcze nie nadszedł czas na emeryturę.

Kongo zaś tym zwycięstwem mógłby wywalczyć miejsce w pierwszej piątce HW UFC i powoli zacząć nękać Dane White telefonami z prośbą o title shota. Dla przypomnienia Kongo w swoich ostatnich 5 walkach odniósł 4 zwycięstwa, w tym nad wysoko notowanym Crocopem

Heath Herring z drugiej strony to lekkie zawiedzenie w HW UFC. Po tym gdy przeszedł z Pride stoczył 3 walki z czego tylko jedna udało mu się wygrać. Przegrał z Jake O’Brien (!) i Antonio Rodrigo „Minotauro” Nogueirą, wygrał zaś z tylko Bradem Imesem.