Pojedynek Randy’ego Couture’a z Brockiem Lesnarem wywołuje na MMAROCKS tak wielkie tornado komentarzy, iż wraz z Tidzejem zmuszeni byliśmy naszą słynną „lupę” nieco zmodyfikować tym samym zapraszamy na „pod lupą: wydanie specjalne”!

„Kapitan Ameryka” kontra „człowiek z penisem na klacie”.
Yoshihiro: Kiedy prezydent UFC ogłosił iż przeciwnikiem Couture’a po jego powrocie do UFC będzie nie zwycięzca walki Nogueira – Mir a niedawny ProWrestler Brock Lesnar, na forach internetowych poświęconych MMA zawrzało (i wrze do dziś). Jak myślisz TJ, z czego taki stan rzeczy wynika? Czy jest to spowodowane „przeszłością” Lesnara, który „bił się” w udawanych walkach? A może kontrowersje budzi jego krótki staż w MMA i rekord 2-1?

TiDzej: Po części na pewno masz rację. Wśród fanów MMA pro wrestling traktowany jest jak najgorsza herezja, moim zdaniem niezasłużenie bo obydwie rzeczy mają się jak piernik do wiatraka. Jednakże nie oszukujmy się, Lesnar nie zasłużył na walkę o pas. Na pewno jest już teraz dobrym fighterem, ale, jak napisałeś, ma zaledwie trzy zawodowe walki. To stawia go obok Penna, Kevina Jacksona oraz, niespodzianka, Couture‚a, którzy również walczyli o pas UFC z tak mizernym doświadczeniem w MMA (Andre Pederneiras jako jedyny walczył o pas mając tylko jedną walkę na koncie), z tym że wszyscy z tej trójki byli przynajmniej niepokonani. W idealnym świecie pierwszym przeciwnikiem Couture’a po powrocie byłby Nogueira ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma a zdecydowanie nie jest tak, że obok walki Couture vs. Lesnar ludzie przechodzą obojętnie.

Yoshi: To prawda – wystarczy, że spojrzymy na zainteresowanie jakie walka wzbudziła w sieci. Z całą pewnością do tych anonimowych zaliczyć jej nie można. Ale przejdźmy do konkretów. Kto według Ciebie wyjdzie z tego starcia z podniesionymi rękoma? Kto według Twojej opinii prezentuje się lepiej w poszczególnych aspektach walki?

Warunki fizyczne i przygotowanie kondycyjno siłowe
TJ: Na ogół kiedy różnica rozmiarów jest tak ogromna to mniejszy zawodnik cieszy się przewagą szybkości w zamian za bycie fizycznie słabszym. Nie jestem pewien czy tak jest w tym pojedynku bo Lesnar to nie tylko silna ale i szybka bestia. Wydaje mi się również, że w normalnej walce byłby w stanie wytrzymać 25 minut ale Couture od swojego powrotu do wagi ciężkiej zawsze narzucał bardzo ostre tempo i mam wątpliwości czy Lesnar będzie w stanie mu dotrzymać kroku w późniejszych rudnach.

Yoshi: Przewaga siły, masy i szybkości Brocka jest po prostu kolosalna, jednak dopiero kiedy uświadomimy sobie, że może on wejść do walki ważąc nie 264 lbs a 275 lub nawet 280 funtów zdamy sobie sprawę, że Lesnar to bestia (jak wyżej napisałeś).
Oczywiście można mieć wątpliwości czy taki parowóz będzie miał odpowiednią ilość węgla by dotrwać do końca tej pięciorundowej podróży, jednak można również zapytać przewrotnie, czy Randy będzie w formie jak podczas walki z Gonzagą? Wszak czas nie stoi w miejscu a on nie walczył od półtorej roku.

TJ: Ponieważ wyjąłeś już z szafy szkielet z napisem „wiek Couture’a” powiem na ten temat tyle. Kiedyś, zapewne niedługo, czas przypomni sobie o Randym a kiedy to nastąpi nie będzie to przyjemne. Ale myślę, że ten czas jeszcze nie nadszedł. Couture zawsze powtarzał, że kiedy poczuje, że ma dość, że nie daje rady na treningach, że najzwyczajniej w świecie słabnie, zakończy karierę (na serio zakończy). To, że nadal chce się bić mówi mi, że nadal operuje na tym samym poziomie. Co do długiej przerwy – jakoś w walce Sylvią nie była ona przeszkodą, prawda?

Yoshi: Mimo wszystko ja ciągle podchodzę do tego z lekką nutką sceptycyzmu. Niby wszystko ok, niby forma bez zmian a jednak kiedy przyglądam się Couture’owi sprzed półtorej roku a obecnemu, nie jestem w stanie oprzeć się wrażeniu jakoby nieco się postarzał, nieco „zdziadział” (że posłużę się w tym miejscu kolokwializmem). Nie potrafię tego jednoznacznie wyjaśnić w każdym bądź razie zdaje się prezentować nieco gorzej (przynajmniej fizycznie). A może to tylko moja przewrażliwiona natura każe mi tak myśleć.

Stójka
TJ: Lesnar może i ma ogromne łapy ale oprócz tego, że bije mocno, bardzo mocno, technicznie pozostawia wiele do życzenia. Powalił Mira, ale powalenie zawodnika, którego najlepszy moment w stójce to udana kombinacja przeciw Wesowi Simsowi to żadna sztuka. Powalił Herringa, ale ten z niepojętych powodów wystawił się właśnie na stronę, z której nadszedł cios Brocka. Randy nie popełni takiego szkolnego błędu a jego umiejętności bokserskie są lata świetlne przed tym co potrafi Lesnar. To co Couture pokazał w walce z Sylvią plus jego osławiony już dirty boxing zapewnią mu jasną przewagę w tej płaszczyźnie.

Yoshi: Masz rację. Lesnar nie jest stójkowym wirtuozem, jednak jak napisałeś „ogromne łapy” to element którego nie można bagatelizować. Z tak potwornie silnym i przy tym tak dynamiczny przeciwniku jakim jest Lesnar trzeba się mieć na baczności – szczególnie w początkowej fazie walki. Jeżeli dziadek zostanie nawet „zahaczony” przez Brocka to może już nie wyjść z tej opresji – knockdown, zajęcie pozycji…wykończenie.

TJ: Ogromne łapy ogromnymi łapami ale taki Shane Carwin ma dłonie jeszcze większe i lepszy boks ale gdyby to on zajął miejsce Lesnara na pewno mniej osób by stawiało na niego. Brock nie powinien się bawić w stójkę jeśli chce wygrać.

Takedown/Takedown defence.
Yoshi: Obaj panowie sprowadzenia do parteru mają na najwyższym światowym poziomie, jednak największy atut Lesnara (warunki fizyczne) przekłada się również na zapasy. Nie sądzę by Brock dał się obalić na plecy o wiele mniejszemu Couture’owi a jeżeli Lesnar będzie chciał sprowadzić Coutura (a będzie chciał na pewno) to zrobi to  z przytupem. Pozostaje jedynie kwestia klinczu pod siatką, który jak wiadomo u „dziadka” stoi na najwyższym poziomie. Myślę, że jeżeli Randy będzie próbował obalić Lesnara to jedynym sposobem będzie właśnie klincz pod siatką z użyciem „brudnego boksu”. Na środku oktagonu Brock go zmiecie do parteru.

TJ: Nie no „zmiecie” to chyba nadużycie. Brock był świetnym zapaśnikiem w college’u ale Randy był rezerwowym drużyny olimpijskiej. Lesnar sprowadzi tą walkę do parteru, co do tego nie mam wątpliwości, ale będzie musiał na to pracować o wiele ciężej niż z Herringiem czy Mirem. A to z kolei bardziej go zmęczy co będzie oznaczało coraz mniejszą skuteczność obaleń im dłużej będzie trwała walka. Jeśli chodzi o Couture’a to jego chlebem powszednim jest zapaśniczy klincz, skąd podejrzewam, że będzie mógł obalać nawet tak dużych przeciwników jak Lesnar, który mimo wszystko nie specjalizował się w zapasach w stylu klasycznym.

Parter
TJ: O ile o przewagę Randy’ego w stójce jestem nad wyraz spokojny o tyle do walki w parterze podchodzę ostrożniej. Wśród fanów MMA długo pokutowało przekonanie, że Couture nie radzi sobie z dużymi grapplerami. Po pierwsze, walki z Barnettem i Rodriguezem skąd to przekonanie w ogóle się wzięło były w 2002 roku. Po drugie to co ma do zaoferowania w parterze Lesnar to zupełnie inne umiejętności niż tamta dwójka. Tutaj Couture musi się uporać z napierającym 140-kilowym monstrum, które będzie chciało go zgnieść pod sobą a nie kimś, kto wykorzysta nieopatrznie zostawioną rękę czy nogę do technik BJJ. Przetaczanie Lesnara będzie ogromnym wysiłkiem ale uważam, że Randy zna wystarczająco dobrze jiu-jitsu żeby poradzić sobie z kimś, kto trenuje tą dyscyplinę od jakiś dwóch lat. Poddał przecież van Arsdale’a, zawodnika stylowo podobnego do Lesnara.

Yoshi: Kwestia parteru w tej walce to sprawa otwarta. Trzeba jednak mieć na uwadze fakt, ze Lesnar jest jednym z najbardziej utytułowanych zapaśników w MMA. W dodatku bardzo ciężkim, bardzo sinym i bardzo ale to bardzo szybkim. Jeżeli złapie Couture’a w jakąś stricte zapaśnicza pozycję (czyt. z góry) to nie jestem do końca przekonany czy Randy będzie w stanie uwolnić się spod tej ogromnej masy mięśni. Pewnym (niemal) natomiast można być tego, iż poddania w tej walce nie zobaczymy. Submission Randy’ego nie jest na tak wysokim poziomie by założyć szczelną technikę takiemu dynamitowi jakim jest Brock, a ten z kolei nie będzie skupiał się na poddaniach tylko na mocnym G&P.

Psychika i swoboda w oktagonie.
Yoshi: Tutaj wydawało by się, że Randy jest w lepszej sytuacji. Posiada on pas mistrzowski, wiele razy walczył w mai even’cie a – jak sam mówi – pozycja underdog’a mu odpowiada. Nie zapominajmy jednak, że Lesnar w WWE (co prawda nie porównuje tu samych „walk” a jedynie zjawisko) był megagwiazdą i występ jako „główna atrakcja” gali nie powinien wprawiać go w przerażenie.
Swoboda w oktagonie to element w który zdecydowaną przewagę będzie miał Couture i właściwie w tym podpunkcie nie przychodzi mi do głowy choćby jeden argument przemawiający za Brock’iem.

TJ: Masz tu absolutną trafność. Brock się nie spali, obydwie jego walki w UFC były o wysokim profilu a w WWE zdarzało mu się występować przed ponad 50 tysiącami ludzi na stadionie (choć wtedy trema go nieco zjadła). Przewaga doświadczenia jest natomiast tak wielka jak sam Lesnar. Na domiar złego Brock będzie walczył z kimś kto ma jeden z bardziej przenikliwych umysłów w MMA. Jestem pewien, że Randy wie już bardzo dużo o siłach i słabościach Lesnara nawet jeśli musiał je wydedukować na podstawie jakichś 18 minut walk i jestem pewien, że będzie na tyle zdyscyplinowany by swój gameplan w pełni wprowadzić w życie.

Werdykt:
TJ: Osobiście ja za bardzo nie wahałem się przy decydowaniu kto, moim zdaniem, wygra tą walkę. Jak można było się dowiedzieć z reklam Old Spice’a doświadczenie jest bezcenne i przez 25 minut Lesnar nie ustrzeże się błędów, które będą go kosztowały walkę. To dokładnie z tego powodu wszyscy wymienieni przeze mnie zawodnicy walczący o tytuł z trzema walkami lub mniej przegrywali – wszyscy, oprócz Couture’a. Randy przez decyzję.

Yoshi: Ja również stawiam na Couture’a i nie mam większych wątpliwości, że wygra tę walkę lecz (zaznaczam) pod jednym warunkiem. Jedyne o co się obawiam oprócz wielkich łap Lesnara to forma dziadka. Młodzieniaszkiem już nie jest, półtorej roczna przerwa także nie jest niczym dobrym dla zawodnika. Jeżeli zatem Couture narzuci (i utrzyma) odpowiednie tempo wygra przez decyzję bądź TKO. Jeżeli jednak dziadek opadnie z sił Brock przygniecie go i doczeka decyzji, bo skończyć walki raczej nie będzie potrafił skoro nie uczynił tego ze średnim Heath’em.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.