(Do it for the chicks men)

Ups, chyba ktoś jeszcze poza nami zauważył że po rocznej przerwie od UFC, niegdyś rewelacyjny zawodnik wagi ciężkiej Brandon Vera trochę sobie nie radzi po powrocie do wielkiej ligi. Na nieszczęście dla Brandona tym kimś jest jego szef Dana „I will fire your ass in 1 sec” White:

Jak tylko miał na koncie parę zwycięstw i wmieszały się w to pieniądze, jego nowy kontrakt, jego były menadżer i całe to bagno, to Brandon się zmienił. Nie jest tym samym fighterem jakim był wcześniej. Musi zostawić to wszystko za sobą, musi wrócić i być starym pewnym siebie szalonym Brandonem Verą jakiego poznałem kilka lat temu. Ten dzieciak musi wrócić. Wygląda na to że od momentu kiedy zaczeły się pieniądze on nie chce podejmować zbyt dużego ryzyka jak kiedyś, nie daje czadu w stójce jak kiedyś