Israel Adesanya zapisał na swoje konto kolejne zwycięstwo w UFC. W walce wieczoru gali TUF 27 Finale pokonał jednogłośnie na punkty Brada Tavaresa.

Po spokojnym początku to Tavares ruszył z ofensywą, trafił Israela celną kombinacją i zagonił go pod siatkę. Adesanya szybko jednak uciekł z tej pozycji. Adesanya częstował Tavaresa raz za razem niskimi kopnięciami, a ten nie pozostawał mu dłużny i kilka razy celnie zaatakował szczękę Israela. Na półtorej minuty przed końcem rundy, Tavares wybrał nogę swojego rywala, ale nie udało mu się sprowadzić walki do parteru.

Po kilkudziesięciu sekundach drugiej rundy Tavares znów ruszył po obalenie, złapał klincz, ale Adesanya z łatwością się uwolnił. Tavares koncentrował się przede wszystkim na atakach bokserskich, a Adesanya chętnie używał również kopnięć. Sędzia Herb Dean dał upomnienie Israelowi o palcach skierowanych w stronę twarzy rywala. W końcu Adesanya naruszył Tavaresa serią ciosów, jednak Amerykanin spokojnie dotrwał do gongu.

Trzecia runda wyglądała bliźniaczo do poprzednich, ciągła walka w stójce. Obaj zawodnicy trafiali celnie i mocno. Brad nadal próbował sprowadzić Israela, ale ten bronił każdą z jego prób. Na półtorej minuty przed końcem tej odsłony, walka przeniosła się na moment do klinczu. Adesanya zdobywał coraz większą przewagę w stójce, uderzał celniej i mocniej od Tavaresa.

Na początku czwartej rundy w końcu Tavaresowi udało się obalić Adesanyę. Israel zaczął skręcać się do duszenia trójkątnego, ale o mało co nie oddał pleców Bradowi. Zawodnicy wstali do stójki, a Israel rozciął Tavaresa krótkim łokciem. Herb Dean zdecydował się wezwać lekarza, aby sprawdził stan zdrowia Amerykanina. Wszystko było w porządku i walka mogła być kontynuowana. Twarz Tavaresa wyglądała jednak coraz gorzej. Adesanya rozkręcił się na dobre, a Tavares wycofywał się pod siatkę. W ostatnich 30 sekundach Adesanya trafił Amerykanina kilkoma mocnymi kolanami na korpus.

W ostatniej rundzie Tavares znów starał się obalić, ale Adesanya łatwo się obronił i kontynuował rozbijanie swojego przeciwnika. Próby sprowadzeń Brada były już coraz bardziej desperackie. Israel przechwycił jego głowę, skontrolował plecy i zaczął obijać tym razem na ziemi. Tavares próbował skręcić się po dźwignię na nogę, jednak Adesanya nie dał się zaskoczyć i wrócił do stójki. Tavares znowu zaliczył nieudaną próbę obalenia i Adesanya przez chwilę uderzał go z góry, a potem podniósł walkę do stójki, gdzie trafił mocnym kolanem. Brad najwidoczniej nie miał już najmniejszej ochoty na dalszą walkę w stójce i co chwilę szukał obalenia. Dominacja Adesanyi  rosła z minuty na minutę i bez żadnych dyskusji wygrał walkę na kartach u wszystkich trzech sędziów punktowych.

8 KOMENTARZE

  1. Ten gość to taki Bones wagi średniej – dobrze czuje dystans, walka prowadzona na luzie bez spiny i cały repertuar ciosów z kolanami i łokciami włącznie.

    Widzę że nie ma go jeszcze w rankingu, ale top 5 to chyba kwestia czasu

  2. Lubie typa ogladac w akcji ale zobaczymy jak przyjdzie mu sie mierzyc z typami pokroju Weidman czy Romero ktorzy ktorzy jak zalacza swoje zapasy to moze byc roznie z murzynkiem. Ale Lysy liczy ze bedzie gwiazda w przyszlosci.

  3. Ten gość to taki Bones wagi średniej – dobrze czuje dystans, walka prowadzona na luzie bez spiny i cały repertuar ciosów z kolanami i łokciami włącznie.

    Widzę że nie ma go jeszcze w rankingu, ale top 5 to chyba kwestia czasu

    W paru elementach jest podobny do Bąsa szczególnie z gęby 😆 ale to nie ta liga. Jon ma mega grappling i kurewską siłę a Israel ma z tym problem.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.