Dziś nieco inaczej. Nie o MMA ale o jego ważnej części – o BJJ. Postanowiłem jednak nieco „podrążyć” temat i sięgnąłem do samych korzeni Brazylijskiego Jiu-Jitsu. Zapraszam.


Początków Judo należy szukać w tradycyjnej japońskiej sztuce walki – Ju-Jitsu (ju – ustępliwy, jitsu – sztuka…ustępliwa sztuka, sztuka ustępowania). Nie ma ona dokładnej daty powstania, nie ma jednego twórcy, a sama nazwa „Jujitsu” to dopiero XIX wiek. Jej korzenie sięgają IX wieku, kiedy to pojawia się Yawara (sztuka walki opierająca się głównie na dźwigniach na stawy). W XI, XII wieku klan Minamoto zapoczątkuje Aiki-In-Yo-Ho (późniejsze Aikijujitsu). Inna nazwa Jujitsu z jaką można się spotkać, to Taijitsu (sztuka ciała – nazwa wskazuje na istotny element jap. sztuk walki – wykorzystanie masy ciała w walce). Oczywiście nie będę opisywał każdego z ww. stylów, ponieważ brakło by na to miejsca, jednak trzeba pamiętać, że występowały różnice (często znaczne) pomiędzy stylami Jujitsu.

Rozkwit sztuk walki w Japonii przypada na XII – XV wiek, wpływają na to częste zmagania wojenne (walki poszczególnych klanów o władze), a co za tym idzie popularyzacja stanu Samurajskiego a z nią sztuk walki. To właśnie w tym okresie nadane zostały ostateczne szlify tej samurajskiej sztuce walki. Zawiera ona w sobie wymianę ciosów (uderzenia, kopnięcia), rzuty (nage-waza), walkę w parterze (ne-waza…zapomnianą jednak w tym okresie, gdyż ta strefa walki uznawana była za niegodna stanu samurajskiego), techniki duszeń, dźwignie (na ręce, nogi, kręgosłup), atemi (uderzenia w czułe miejsca). Jujitsu wchodziło w skład wyszkolenia Samuraja (Bujitsu – sztuki wojenne) jako uzupełnienie Kenjitsu (sztuka miecza)…zresztą obie te sztuki walki przenikały się wzajemnie.

Wraz z powstaniem broni palnej, Samurajowie przestają być potrzebni, następują powolne przemiany społeczne – otwarcie Japonii na zachód. Samurajska sztuka walki powoli odchodzi w zapomnienie. W XIX-wiecznej Japonii nie ma miejsca na „relikt dawnej epoki” jakim są Samurajowie. Jujitsu cieszy się złą sławą – często przedstawiciele konkurencyjnych szkół stają do brutalnych konfrontacji, na organizowanych turniejach poniżają publiczność, okazują swoją wyższość (pamiętajmy, ze jeszcze w XVII – XVIII w. Samuraj mógł zabić człowieka z niższego stanu, gdy uznał, ze ten go obraził swym zachowaniem!).

Wtedy to młody prof. Jigoro Kano – mistrz Jujitsu szkół Kito-Ryu, oraz Tenshin-Shinyo-Ryu, postanowił stworzyć sztukę walki odpowiednią dla nowoczesnej Japonii, z nowoczesnym podejściem, jednak zachowanym duchem samurajskiego Jujitsu. Rok 1882 uważa się za datę powstania Judo (ju – ustępliwy, do – droga, w znaczeniu filozoficznym, doskonalenie się…a więc ustępliwa droga, droga ustępowania) – nazwa nawiązuje do Jujitsu, jednak nie kojarzona jest tak negatywnie. Do zwrotu dodaje także wyraz Kodokan (miejsce odnalezienia drogi). Nie tylko nazwa uległa zmianie, Kano jest człowiekiem otwartym na wszelakie nowości, studiuje książki o zachodzie, podpatruje tamtejsze sztuki walki, Boks, Zapasy a także gimnastykę! Postanawia całkowicie zmienić dotychczasowe metody trenowania. Przede wszystkim wprowadza sparing na KAŻDYM treningu. Wówczas była to rewolucja w japońskich sztukach walki. Wyklucza z Judo techniki mogące zagrażać zdrowiu lub życiu adepta (eliminuje uderzenia, kopnięcia, dźwignie na kręgosłup, atemi). Sam wymyśla wiele technik, dodaje techniki z innych sztuk walki. I co się okazuje?

Jest to strzał w dziesiątkę. Taka metodyka treningowa przynosi efekt – zaledwie w kilka lat po powstaniu Kodokanu! Judocy wygrywają z reprezentantami samurajskiej sztuki walki na słynnym turnieju czerwono-białych. Nasuwają się pytania…jak to możliwe? Dlaczego reprezentanci Jujitsu przegrali? Przecież znali wiele śmiercionośnych technik, które w Judo były zabronione. Jak mogli przegrać?
Już odpowiadam. Wiąże się to z metodyką treningową właśnie i tzw. „Paradoksem Kano”. Okazuje się ze techniki mniej groźne, jednak wyćwiczone w walce (na oporującym przeciwniku) dają lepsze efekty niż techniki groźne(nawet śmiertelne), jednak nie wytrenowane z pełna szybkością i siłą, trenowane nie w walce, lecz na „luźnym”, nie poruszającym się przeciwniku. I właśnie potwierdzeniem tego jest owy turniej.

Judo przeżywa rozkwit. Staje się coraz popularniejsze, chętnych do trenowania przybywa. Kano staje się sławny. Shiro Saigo i Tsunejiro Tomita otrzymali stopnie Dan od Jigoro Kano – były to pierwsze czarne pasy w Kodokanie! Reprezentanci Judo wygrywają kolejne turnieje…do czasu. Do czasu turnieju z 1905 gdzie na swojej drodze spotykają szkołę Fusen-Ryu Jujitsu. Przedstawiciele Jujitsu roznoszą judoków „na strzępy”! Na 10 pojedynków wygrywają wszystkie. Zszokowani ludzie nie wiedza co się stało. Dlaczego, jak to?

Aby odpowiedzieć na to pytanie wróćmy do początku artykułu. Pamiętasz jak pisałem o Ne-Waza (walka w parterze)? Nie była ona popularna za czasów świetności samurajów, prawie zniknęła. Przetrwała jednak w nielicznych szkołach, i teraz właśnie została przywrócona do życia – tak, tak…mowa o Fusen-Ryu!
Judocy rzucali przeciwnikami już w pierwszych sekundach walki, co z tego jednak, kiedy rywale pokonywali ich na ziemi!? Wtedy parter w Judo nie mógł się równać z doskonałym Ne-Waza szkoły Fusen. Kano nie zraził się jednak. ba, zdał sobie sprawę z tego, jak ważny jest parter w walce i poprosił mistrzów szkoły Fusen o udzielanie lekcji w Kodokanie.

Znaczne ulepszenie parteru w Judo sprawiło, iż wyłoniła się jego wewnętrzna szkoła – Kosen Judo. Kładła ona nacisk na Ne-Waza, który to był w niej na pierwszym miejscu. Rozwój tej dziedziny Judo został jednak zahamowany przez samego Kano, uznał on bowiem, ze wojownicy Kodokanu powinni być bardziej wszechstronni, i nie powinni skupiać się tylko na parterze. Nieliczne szkoły Kosen Judo przetrwały do dziś, i ciągle nauczane jest tam „Judo parterowe”…

Rozkwit Judo – które traktowane było jak udoskonalone Jujitsu sprawia, że Jigoro Kano (twórca Judo) postanowił rozpowszechnić swą sztukę walki na całym świecie! Wśród Judoków przybyłych do ameryki byli Tsunejiro Tomita oraz Mitsuyo Maeda. Tomita był weteranem turniejów policyjnych, gdzie odnosił prestiżowe zwycięstwa, natomiast Maeda miał byś tym który w razie jakichkolwiek wyzwań stanie do walki – Tomita był już człowiekiem w podeszłym wieku.

Pierwsza chyba demonstracja miała miejsce w Akademii Wojskowej West Point. Maeda został wyzwany przez dużo cięższego zapaśnika, który z łatwością sprowadził go w parter i „rozłożył na łopatki” – Mitsuyo objął jednak rywala nogami (garda znana była na długo przed BJJ – jednak nie miała ona tak kolosalnego znaczenia jak dziś) i szybko założył dźwignie na rękę! Amerykanin odklepał. Kolejny zapaśnik wyzwał Tomite – uważał go za lepszego wojownika (posiadał on bowiem wyższy stopień niż Maeda). Mimo sędziwego wieku Tsunejiro, jako człowiek honoru i prawdziwy wojownik przyjął wyzwanie. Walka rozpoczęła się podobnie do poprzedniej – zapaśnik rzucił Tomitą, po czym „rozłożył” go na łopatki. Tomita jednak nie był w stanie poddać przeciwnika i walka zakończyła się remisem. Maeda uznał, ze Tomita skompromitował Judo i mistrzowie rozdzielili się. Tomita ruszył na zachodnie wybrzeże, Maeda pozostał na wschodnim.
Chcąc przywrócić Judo dobre imię, Maeda postanowił zorganizować pojedynek z amerykańskim zapaśnikiem. Z łatwością pokonał przeciwnika, czym zadziwił wszystkich.

Maeda nie pracował, utrzymywał się z Judo, które w tamtych czasach w USA było mało znane. Ledwo wiązał koniec z końcem. Postanowił brać udział w walkach za pieniądze – jako, że zabraniał tego regulamin Kodokanu, Maeda powrócił do nazwy Jujitsu. Do technik Judo dołączył uderzenia (głównie łokciem i kolanem) które „zmiękczały” przeciwnika przed sprowadzeniem do parteru – który to był „głównym daniem” stylu Maedy! Podróżował po całym świecie wygrywał setki pojedynków – nie przegrał ani jednego! W Hiszpanii dostał przydomek „Hrabia Koma”.

W 1920 roku trafił do Brazylii, gdzie zaangażował się w japoński projekt kolonizacyjny. Projekt popierał także Gastao Gracie (Szkot z pochodzenia) – człowieka o wielkich wpływach politycznych. Drogi obu panów skrzyżowały się, wkrótce zostali przyjaciółmi. W podzięce za pomoc Maeda zaproponował, ze nauczy Jujitsu synów Gastao. Tak najstarszy syn – Carlos Gracie został uczniem Maedy.

Carlos był uczniem Maedy przez pięć lat. Maeda przekazał młodzieńcowi podstawy swej sztuki, strategie walki oraz metody treningowe – sparing. Kiedy w 1925 roku Maeda opuścił Brazylię, Carlos otworzył własną szkołę Jujitsu. Wraz z braćmi ciągle udoskonalał techniki Jujitsu, a duży wpływ na obecny wygląd BJJ miał jeden z braci Carlosa – Helio.
Miał on jednak przeciwwskazania lekarskie i nie mógł walczyć, gdyż słabł podczas wykonywania intensywnego wysiłku fizycznego. Zawsze jednak asystował Carlosowi podczas prowadzenia zajęć, a pewnego dnia kiedy starszy brat spóźnił się na trening Helio zastąpił go i poprowadził trening! Od tego momentu Helio prowadzi zajęciach, oraz uczestniczy w pojedynkach, i stacza on ponoć najwięcej walk ze wszystkich braci!

W latach 30-tych w celu propagowania swojego stylu Carlos Gracie rzucił słynne „wyzwanie Graciech”. Wykupił on ogłoszenia we wszystkich większych gazetach Rio De Janeiro i napisał:
„Jeśli chcesz mieć złamana rękę, lub zebro skontaktuj się z Carlosem Gracie lub jego braćmi pod tym numerem telefonu!”
Pod spodem zamieszczał swoje zdjęcie – a że nigdy nie ważył więcej niż 65kg (Helio podobnie), chętnych nie brakowało.
To wydarzenie można uznać za początek Vale Tudo. Wyzwanie podejmowali mistrzowie najróżniejszych stylów, chcąc udowodnić, ze ich styl jest lepszy od Jujitsu Graciech. Nie udało się nikomu – Carlos i jego bracia pokonywali wszystkich! Mistrzów Karate, Judo, Capoeiry, Boksu. Te pojedynki były uwielbiane przez brazylijską publiczność! Musiano organizować je na stadionach piłkarskich aby pomieścić wszystkich chętnych! Rodzina Graciech była uwielbiana. Po walce z brazylijskim mistrzem Boksu – Antonio Portugalem, która zakończyła się w mniej niż 30 sekund Helio stał się idolem tłumów.

Masahiko Kimura – Jeden z najlepszych Judoków w historii, 5 Dan Judo uzyskał on w wieku zaledwie 18 lat, natomiast 7 Dan gdy miał 29! Mistrzostwo wszechwag Judo zdobył w wieku 20 lat, przez kolejne 13 był niepokonany. Przy 170cm wzrostu, ważył 84kg i posiadał ogromna siłę fizyczną. W 1950 roku zrezygnował z Judo by walczyć dla pieniędzy.
W 1951 został zaproszony do Brazylii (miał wówczas 34 lata).
Wraz z nim do Brazylii przyjechali słynni Judocy – Yamaguchi (6 Dan, 110kg) oraz Kado (5 Dan).

Helio najpierw walczył z Kado – walka mogła się zakończyć tylko przez poddanie lub utratę przytomności.
Judoka rzucał Helio przez 10 minut, jednak na Brazylijczyku nie robiło to większego wrażenia – za każdym razem miękko padał na ziemie. W pewnym momencie Kado chcąc zakończyć walkę rzucił Helio w O’ Sotho-Gari, przeszedł do dosiadu i próbował założyć Juji-Gatame (dźwignia na łokieć – „po naszemu” Balaszkę, czy też Armbara:)…w tym samym czasie Helio założył rywalowi duszenie – Kado stracił przytomność.

Walkę Helio z Kimura oglądało 20.000 osób. Wśród publiczności znajdował się prezydent i v-ce prezydent Brazylii!
Japończyk powiedział, ze jeśli nie pokona Helio poniżej 2min. uzna się za pokonanego. Rzucał Helio jak zabawką, ten jednak ciągle walczył. Walka przedłużała się. Helio nie poddawał się, jednak w 12 minucie Japończyk ponownie sprowadził Helio do parteru i założył Kuzure-Ude Garami…łamiąc dźwignią rękę Brazylijczyka! Został rzucony ręcznik. Od tego wydarzenia Kuzure-Ude Garami w BJJ nazywane jest „Kimurą”.

Lata 70-te kojarzą się z niekwestionowanym mistrzostwem Rollsa Gracie! Niezwykła postać, niezwykły wojownik! To za jego czasów powstała otwarta garda i jej warianty. Rolls stworzył także pierwsze przepisy dotyczące zawodów BJJ.

W latach 80-tych Rorion Gracie – najstarszy syn Helio przybył do Kalifornii aby tam promować rodzinny styl walki. Znowu rzucił słynne „wyzwanie Graciech”. Zaoferował jednak 100. 000 dolarów dla każdego kto będzie w stanie wygrać z nim, lub jego braćmi w Vale Tudo! Kolejny raz rodzina Gracie odniosła oszałamiający sukces. Nikt nie był w stanie pokonać braci. Po dostrzeżeniu potencjału rodzinnej sztuki, Rorion postanowił założyć organizacje promującą BJJ.
W 1993 roku wraz z Art’em Davie’m i Bobem Meyrowitzem (obu panów spotkał wcześniej i razem promowali BJJ) Rorion stworzył Ultimate Fighting Championship. 11.12.1993r. odbył się pierwszy turniej UFC który wygrał młodszy syn Helio – Royce Gracie.

Brazylijskie Jujitsu potwierdziło swoja skuteczność setki razy w ciągu swej krótkiej historii.
Teraz, w dobie turniejów MMA, oraz treningów przekrojowych jest nieodłącznym elementem treningu najlepszych fighterów na świecie.

Chief Financial Officer | Shareholder of MMAROCKS. Columnist. Does not avoid political topics. Radical for Capitalism.