Foto: Paweł Najmowicz

(Fot. Paweł Najmowicz) Zobaczcie, o czym rozmawiali dziś Tyberiusz Kowalczyk i Paweł Jóźwiak u Andrzeja Janisza w audycji sportowej radia PR24.

Tyberiusz Kowalczyk

Tyberiusz Kowalczyk:

  • Czekamy na rozwój organizacji, bo dzięki temu też my będziemy zarabiać więcej.
  • Trudno mi powiedzieć, czy jestem zawodnikiem MMA, bo to sport, który trzeba trenować latami. Trenuję z ludźmi, którzy trenują od dziecka, więc przy nich nie jestem.
  • Przyciągam ludzi dzięki mojej przeszłości w zawodach strongmanów, ale mam nadzieję, że niedługo będą mnie znać jako zawodnika MMA, który nokautuje w pierwszych rundach.
  • Bałem się pojedynku z nowym rywalem, ale moi trenerzy powiedzieli, że mam się rozwijać i ta walka jest mi potrzebna
  • Na początku założyłem sobie, że chcę się zmierzyć z Mariuszem. Uważam, że jestem lepszy od niego lepszy w stójce, w parterze z kolei on miałby przewagę. To jest mój cel, do którego dążę i chcę, żeby do niego doszło.
  • Na zawodach strongmanów wszyscy mówią o tym, że musi dojść do naszej walki z Mariuszem.
  • Bardzo lubię kończyć walki przez ground and pound, ale nie za bardzo lubię, kiedy dwóch zawodników musi się na ziemi „obwąchiwać”.
  • Mimo moich gabarytów, uważam, że jestem zwinnym zawodnikiem.
  • Boksowałem przez cztery lata za młodu.
  • Czerwiński waży teraz niecałe 130 kilogramów, więc w porównaniu z przeszłością to chucherko (śmiech).

Jóźwiak

Paweł Jóźwiak:

  • To już 5. gala w tym roku, jesteśmy już trochę zmęczeni.
  • Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Na początku nie spodziewałem się, że po trzech latach będziemy w tym miejscu. Mieliśmy robić spokojnie gale, ale wyszło tak, jak jest teraz. Jesteśmy zadowoleni z miejsca, w którym jesteśmy.
  • Jedni stawiają na sport, a inni na cyrk. Nasza koncepcja jest słuszna w naszej ocenie.
  • Wszystko wskazuje na to, że zapełnimy cały Spodek (po wyłączeniu górnych trybun ok. 7000)
  • Będziemy wracać regularnie do Spodka. Nie trzeba zatrudniać cyrkowców, żeby iść do przodu. Wystarczy stawiać na sport.
  • Gdyby nie zgadzał się biznes, to byśmy nie szli dalej. Nie dokładamy do gal, a nawet zarabiamy na galach.
  • Nasze budżety są coraz większe.
  • Od początku mówiłem, że na FEN-ie nie zawalczy ani tancerz erotyczny, ani piłkarz i tego się trzymamy.
  • Tyberiusz jest bardzo skromny i do każdej walki podchodzi z ogromną pokorą, może nawet zbyt wielką.
  • Walka Kowalczyk vs Pudzianowski mogłaby odbyć się zarówno w KSW, jak i u nas – jestem otwarty na dyskusję.
  • Nasz mistrz musi wygrywać z najtrudniejszymi rywalami, dlatego ściągnęliśmy Romkowi naprawdę trudnego przeciwnika.
  • Możemy przyciągać świetnych kickbokserów, bo odkurzyliśmy ten sport. Zawodnicy nie mieli za wiele miejsc do pokazywania się i dobrych zarobków, a my dajemy im taką możliwość.
  • Nie wrzucałbym do jednego worka byłych sportowców z sportów siłowych/walki do innych sportów jak piłka nożna itp. Te drugie sporty to nie są dyscypliny dla twardzieli.

19 KOMENTARZE

  1. Na początku nie spodziewałem się, że po trzech latach będziemy w tym miejscu.

    Nie widzę powodów do ekscytacji, bo jedynym "krokiem przed szereg" jest współpraca z Polsatem. FEN nie organizuje jakoś lepszych gal niż Spartan Fight czy XCage, a świadczy o tym choćby fakt kontraktowania jakichś Białorusinów z rekordem 6-9.

  2. Jóźwiaka juz się nie da słuchać, sam chcial popka zatrudniać a teraz mówi o cyrkach. Mamy cyrk i festyn, wiec juz nie widzę różnicy. Jak kiedys nie hejtowalem fenu jak i ksw. Teraz mi się udziela coraz bardziej hejting.

  3. Zapełnią Spodek? Buhahahaha Dobra Joźwiak weź się ogarnij rób konkursy na fejsbuczku to wygram 2 bileciki to przyjadę Bieda Busem i chociaż w jakimś stopniu zrobię frekwencję.

  4. Panowie chyba nie pamietacie jak bylo- to jeden z glownych sponsorow nalegal na angaz Popka i mocno naciskal Jozwiaka i dawal kase. Widocznie za malo dawal…

  5. FEN tez robi cyrk tylko w innym stylu, bo jak inaczej nazwać sytuacje w 77 czy fakt, ze poza Szymańskim żaden zwyciesca walki mistrzowskiej juz sie w organizacji nie pojawił ?

  6. Panowie chyba nie pamietacie jak bylo- to jeden z glownych sponsorow nalegal na angaz Popka i mocno naciskal Jozwiaka i dawal kase. Widocznie za malo dawal…

    I co to zmienia? Serio uważasz, że tak naprawdę Jóźwiak Popka nie chciał tylko zmuszał go do tego sponsor? Jóźwiak wyraźnie mówił, że poziom sportowym już mają wysoki teraz czas na promocje, dlatego chcą Popka. Żeby nie było, wielkim zwolennikiem Popka w KSW czy ogólnie mma nie jestem, ale od dzisiejszych wypowiedzi Pana Jóźwiaka hipokryzja bije na kilometr. FEN oficjalnie interesowało się Popkiem, w jednej z dwóch walk wieczoru FEN 14 też wystąpi gość wcześniej nie do końca związany ze sportami walki, mało tego miał zawalczyć wcześniej wiadomo z kim, coraz więcej ostatnio zestawień na podobę najbliższej walki Grzebyka, także podsumowując myślę że akurat kto jak kto ale P. Jóźwiak śmieszkować z KSW raczej powinien jak najmniej bo sam przecież święty nie jest.

  7. Od początku mówiłem, że na FEN-ie nie zawalczy ani tancerz erotyczny, ani piłkarz i tego się trzymamy.

    Za to jest miejsce na gwiazdę Warsaw Shore

  8. Ale ja go kurwa nie bronie tylko przypominam jak bylo. Sam ostatnio ich krytykuje wystarczy zobaczyc moje komentarze nawet z dzisiaj… KSW tez chcialo Conora no i co? Wiadomo bylo od dawna ze Popek wyladuje tylko w KSW tak wiec nie ma czym sie podniecac kto chcial Popka a kto nie.

  9. To już 5. gala w tym roku, jesteśmy już trochę zmęczeni.

    Panie Prezesie nie idz ta droga :no no:

  10. Walka Kowalczyk vs Pudzianowski mogłaby odbyć się zarówno w KSW, jak i u nas – jestem otwarty na dyskusję.

    już widzę jak KSW wypożycza swoją największą gwiazdę do FENu, Jóźwiak to abo trol albo niepoprawny marzyciel 🙂

  11. Ciezko sie slucha tego hipokryty. Rozumiem jego frustracje ale poki co nadal KSW jest trzy poziomy wyzej nad FEN-em i raczej predko sie to nie zmieni.

  12. Tyberian spoko chłop, ale zadyszkę to on jeszcze szybciej łapie niż Pudzian, a ten z kolei mistrzem kondycji nie jest 😉 Jóźwiak natomiast pierdoły ciśnie, sam chciał celebrytę, a jak nie wyszło to powtarza, że FEN to 100% sportu 😉