Antoni Chmielewski, który ma na swoim koncie blisko pięćdziesiąt zawodowych walk, 23 grudnia zmierzy się z Damianem Janikowskim, dla którego będzie to drugie starcie w karierze. W związku z ogromną różnicą doświadczenia, Antek uważa, że większa presja w tej walce będzie spoczywała na jego barkach. W rozmowie z serwisem PolskieRadio.pl powiedział jak zapatruje się na zbliżający się pojedynek.

To ja będę musiał bardziej udowodnić, że jeszcze do czegoś w tym sporcie aspiruje. Myślę, że mam jeszcze ten prąd w sobie, tę iskrę i dlatego chciałbym jeszcze walczyć o największe laury. Wiem, że mnie na to stać – czuję się bardzo dobrze przygotowany – mentalnie i fizycznie, więc dlaczego jeszcze nie spróbować.

Mimo wielu lat na macie, Chmielewski uważa, że właśnie teraz jest w życiowej formie.

Jestem w życiowej formie, trochę zmieniłem podejście do życia i dbam o siebie bardziej niż zwykle. To owocuje jedną z najlepszych form jaką kiedykolwiek miałem. 23 grudnia zweryfikuje to – czy mam usiąść na ławkę rezerwowych czy nie. Będę przygotowany tak, jakbym walczył o pas. Damian będzie miał ciężką lekcję.

Antoni powiedział również, że nadal myśli o walce o najwyższe laury w KSW, a gdyby pojawiła się propozycja starcia z Łukaszem Jurkowskim, zdecydowałby się na taki pojedynek.

W rozmowie poruszono również temat trenera Oknińskiego, który będzie wspierał Antka w jego najbliższej walce.

Jest zgoda, pojawi się w moim narożniku. Mirek zszedł trochę z tonu przez tę ciężką chorobę, walczy o życie, już będzie miał teraz szóstą chemię, życzymy mu zdrowia.

Całą rozmowa do przeczytania tutaj.

8 KOMENTARZE

  1. Taaak, ma prąd, szczególnie e ostatniej walce było to widać. Chociaż może coś się zmieniło i będzie to wyglądać trochę lepiej. W każdym razie i tak za Damianem, z niego coś będzie a tutaj nieuchronnie emerytura się zbliża.

  2. A co papadeiro Okniński dotąd nie pozwalał Antkowi walczyć z Jurasem? Chmielu w życiówce nie będzie już nigdy ale na Janikowskiego powinno wystarczyć.

  3. "Nie spodziewałem się tak nieprofesjonalnego i niesportowego podejścia. Mam nadzieję, że Twoje kalkulację pójdą na marne i nowy przeciwnik wytrze Tobą matę. A my i tak prędzej czy później na siebie trafimy." – Lukasz Bienkowski.

    Trzymam kciuki za Antka.

  4. Od mniej więcej dwóch lat zawodnicy powyżej 35 roku życia są w życiowej formie. Tylko dlaczego oni w takiej życiowej formie dostają zawsze ciężkie KO ?

    :neildegrassewhoa:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.