Prawdopodobnie to nie Megan Anderson będzie kolejną rywalką dominatorki kobiecych kategorii, Cris Cyborg. Dana White w wywiadzie z Yahoo! Sports wyznał, iż chce doprowadzić do kolejnej super-walki – w oktagonie zmierzyć miałyby się dwie Brazylijki, Amanda Nunes oraz Cris Cyborg.

Amanda Nunes chce walk z Cyborg. To jest walka, którą zorganizuję. To jest prawdziwy pojedynek. Amanda jest duża, silna, ma mocny cios. Będzie dobrą rywalką dla Cyborg. Z pewnością ta walka przyniesie fanom wiele emocji.

Cyborg na UFC 219 pokonała Holly Holm przez jednogłośną decyzję sędziowską. Nunes ostatni raz w oktagonie wystąpiła podczas UFC 215, kiedy to niejednogłośnie wypunktowała Valentinę Shevchenko.

39 KOMENTARZE

  1. Ha ha Wreszcie sprawiedliwa walka dwa wynaturzenia będą walczyć ze sobą. Oby młóciły się OSTRO 5 rund i odniosły bardzo dużo obrażeń

  2. Jak Nunes wygra to moze jeszcze bronic dwoch pasow, ale co bedzie jak wygra Cyborg? Bedzie musiala zwakowac bo przeciez predzej zejdzie niz zrobi wage koguciej

  3. a tak poza tym nie jest żadna superwalka, Nunes ma dwie obrony, a Cyborg jedną, po prostu przeciwniczek im zabrakło.

  4. Chyba jedyna rywalka, która jest w stanie realnie zagrozić Cyborgowej. Niech to klepną i tyle, a w międzyczasie pościągają kilka zawodniczek do piórkowej, albo zrobią tam jakiegoś  TUFa czy coś.

  5. Starcie dwóch zawodniczek, które mają prawdziwe jaja! Pojedynek pokaże, która ma większe.

    :deniro:

  6. ja bym jeszcze valentine zobaczyl z cyborgiem

    sadysta, bulletka jak została trafiona przez Holm to przeleciała pół oktagonu, jakby ją trafiła Cyborg, to by chyba z oktagonu wyleciała

    Cyborg by ją zniszczył, bo wiadomo,że bulletka nie ma nokautującego ciosu, więc Krysia parłaby do przodu jak dzik.

  7. sadysta, bulletka jak została trafiona przez Holm to przeleciała pół oktagonu, jakby ją trafiła Cyborg, to by chyba z oktagonu wyleciała

    Cyborg by ją zniszczył, bo wiadomo,że bulletka nie ma nokautującego ciosu, więc Krysia parłaby do przodu jak dzik.

    no to juz nikt jej nie pokona nigdy, chyba, ze ta piekna kobieta z rizin gabi

  8. Jak już mówiłem wcześniej: najlepsza walka jaką można teraz zorganizować w ,,kobiecym" MMA. Niech się biją i niech wygra lepszy tranzol. :baldwinwhiskey:

  9. no to juz nikt jej nie pokona nigdy, chyba, ze ta piekna kobieta z rizin gabi

    Cyborg jak by pierdolnęła Gabi, to ta by w locie 30kg.straciła. Gabi nie ma w ogóle podejścia pod Cristine (zresztą nie tylko pod Nią).

  10. Jak już mówiłem wcześniej: najlepsza walka jaką można teraz zorganizować w ,,kobiecym" MMA. Niech się biją i niech wygra lepszy tranzol.

    Patologia. Dywizja kogucia zupełnie przestała się rozwijać od pewnego momentu (od momentu w którym Nunes została mistrzynią), a teraz jeszcze to, jeżeli to się nie posunie do przodu, to naprawdę widzę, że mogą pozbyć się części kobiecych dywizji (szczególnie 135 i 145).

    Słomkowa była sobie gdzieś tam w cieniu, Aśka biła najlepsze możliwe przeciwniczki przez prawie 3 lata i dywizja ma się bardzo dobrze. Poziom sportowy cały czas się podnosił. Wystarczy sobie popatrzeć na taką Esparzę. Jakby jeszcze Gadlehi dawali (po jej drugiej porażce z Asią) do przemiału pretendentki do tytułu to już byłoby super, a tak w pewnym sensie Klaudiusz był niestety niewykorzystany (bo jednak konieczność walki z bardzo dobrą zawodniczką zmusza do progressu). Ile tam jest ciekawych zestawień a jeszcze z ta z cycem im teraz dochodzi. (Cycata vs Gadelha, o żesz kuźwa, pojedynek bjj, plus szarpałbym :)).

    Zagrożenie jest jednak, że nowa mistrzyni przywdzieje wór pokutny i zamiast skupic się na poziomie sportowym, będzie głosić dobrą nowinę na konfach, ale coś mi się wydaje, że właśnie przez to długo mistrzynią nie będzie.

  11. Po przemyśleniu – w starciu tych dwóch osobników, kibicowałbym Cyborgowej. Czemu? Ponieważ, mimo iż dźgała dupę sterydianami przez cała karierę, to w przeciwieństwie do Amanda, Cris zachowała jakąś szczątkową kobiecość. Przede wszystkim jest dalej hetero, nie odjebało jej całkowicie od nadmiaru teścia i nie zachciało jej się bolcować panienek swoją przerośnietą łechtaczką. Ponadto mimo iż wygląda jak Wanderlei w sukience, to zachowuje się choć trochę jak kobieta, maluje się, ubiera jak babka, widać, że dalej zależy jej na wyglądzie, mimo iż rozjebała ciało sterydami. Jest brzydka, ale w mojej ocenie w psychice dalej jest kobietą.

    A kurwa Amand? On/ona/ono ma wyjebane jajca (doceńcie grę słów:awesome:) na to, że wygląda jak mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym. Nunes mnie przeraża, serio. To znak nadchodzącej apokalipsy, bo nie da się w niej zdefiniować jednej płci tak ostatecznie. Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór. I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    Tak więc, podsumowując – jeśli ma to być w jakikolwiek sposób kobiece mma, to wolę, żeby wygrała zniszczona przez sterydy kobieta Cris niż ten wynaturzony stwór Nunes.

  12. mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym

    O, dobre okreslenie :frankapprove:

  13. Po przemyśleniu – w starciu tych dwóch osobników, kibicowałbym Cyborgowej. Czemu? Ponieważ, mimo iż dźgała dupę sterydianami przez cała karierę, to w przeciwieństwie do Amanda, Cris zachowała jakąś szczątkową kobiecość. Przede wszystkim jest dalej hetero, nie odjebało jej całkowicie od nadmiaru teścia i nie zachciało jej się bolcować panienek swoją przerośnietą łechtaczką. Ponadto mimo iż wygląda jak Wanderlei w sukience, to zachowuje się choć trochę jak kobieta, maluje się, ubiera jak babka, widać, że dalej zależy jej na wyglądzie, mimo iż rozjebała ciało sterydami. Jest brzydka, ale w mojej ocenie w psychice dalej jest kobietą.

    A kurwa Amand? On/ona/ono ma wyjebane jajca (doceńcie grę słów:awesome:) na to, że wygląda jak mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym. Nunes mnie przeraża, serio. To znak nadchodzącej apokalipsy, bo nie da się w niej zdefiniować jednej płci tak ostatecznie. Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór. I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    Tak więc, podsumowując – jeśli ma to być w jakikolwiek sposób kobiece mma, to wolę, żeby wygrała zniszczona przez sterydy kobieta Cris niż ten wynaturzony stwór Nunes.

  14. Po przemyśleniu – w starciu tych dwóch osobników, kibicowałbym Cyborgowej. Czemu? Ponieważ, mimo iż dźgała dupę sterydianami przez cała karierę, to w przeciwieństwie do Amanda, Cris zachowała jakąś szczątkową kobiecość. Przede wszystkim jest dalej hetero, nie odjebało jej całkowicie od nadmiaru teścia i nie zachciało jej się bolcować panienek swoją przerośnietą łechtaczką. Ponadto mimo iż wygląda jak Wanderlei w sukience, to zachowuje się choć trochę jak kobieta, maluje się, ubiera jak babka, widać, że dalej zależy jej na wyglądzie, mimo iż rozjebała ciało sterydami. Jest brzydka, ale w mojej ocenie w psychice dalej jest kobietą.

    A kurwa Amand? On/ona/ono ma wyjebane jajca (doceńcie grę słów:awesome:) na to, że wygląda jak mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym. Nunes mnie przeraża, serio. To znak nadchodzącej apokalipsy, bo nie da się w niej zdefiniować jednej płci tak ostatecznie. Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór. I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    Tak więc, podsumowując – jeśli ma to być w jakikolwiek sposób kobiece mma, to wolę, żeby wygrała zniszczona przez sterydy kobieta Cris niż ten wynaturzony stwór Nunes.

    W 100% się zgadzam z Tobą a do tego chciałbym żeby na tej gali walczył Kebab i dostał swoje 200k a one po 1 milion i żeby dupy piekły obydwa znaki nadchodzącej "nowoczesnej" apokalipsy.

    :jimcarrey:

  15. Po przemyśleniu – w starciu tych dwóch osobników, kibicowałbym Cyborgowej. Czemu? Ponieważ, mimo iż dźgała dupę sterydianami przez cała karierę, to w przeciwieństwie do Amanda, Cris zachowała jakąś szczątkową kobiecość. Przede wszystkim jest dalej hetero, nie odjebało jej całkowicie od nadmiaru teścia i nie zachciało jej się bolcować panienek swoją przerośnietą łechtaczką. Ponadto mimo iż wygląda jak Wanderlei w sukience, to zachowuje się choć trochę jak kobieta, maluje się, ubiera jak babka, widać, że dalej zależy jej na wyglądzie, mimo iż rozjebała ciało sterydami. Jest brzydka, ale w mojej ocenie w psychice dalej jest kobietą.

    A kurwa Amand? On/ona/ono ma wyjebane jajca (doceńcie grę słów:awesome:) na to, że wygląda jak mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym. Nunes mnie przeraża, serio. To znak nadchodzącej apokalipsy, bo nie da się w niej zdefiniować jednej płci tak ostatecznie. Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór. I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    Tak więc, podsumowując – jeśli ma to być w jakikolwiek sposób kobiece mma, to wolę, żeby wygrała zniszczona przez sterydy kobieta Cris niż ten wynaturzony stwór Nunes.

    :applause:

  16. Po przemyśleniu – w starciu tych dwóch osobników, kibicowałbym Cyborgowej. Czemu? Ponieważ, mimo iż dźgała dupę sterydianami przez cała karierę, to w przeciwieństwie do Amanda, Cris zachowała jakąś szczątkową kobiecość. Przede wszystkim jest dalej hetero, nie odjebało jej całkowicie od nadmiaru teścia i nie zachciało jej się bolcować panienek swoją przerośnietą łechtaczką. Ponadto mimo iż wygląda jak Wanderlei w sukience, to zachowuje się choć trochę jak kobieta, maluje się, ubiera jak babka, widać, że dalej zależy jej na wyglądzie, mimo iż rozjebała ciało sterydami. Jest brzydka, ale w mojej ocenie w psychice dalej jest kobietą.

    A kurwa Amand? On/ona/ono ma wyjebane jajca (doceńcie grę słów:awesome:) na to, że wygląda jak mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym. Nunes mnie przeraża, serio. To znak nadchodzącej apokalipsy, bo nie da się w niej zdefiniować jednej płci tak ostatecznie. Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór. I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    Tak więc, podsumowując – jeśli ma to być w jakikolwiek sposób kobiece mma, to wolę, żeby wygrała zniszczona przez sterydy kobieta Cris niż ten wynaturzony stwór Nunes.

    Maras, może nie zawsze się z Tobą zgadzam, ale muszę przyznać, że Twoje wywody są jednym z powodów, dla których warto odwiedzać cohones.

  17. A kurwa Amand? On/ona/ono ma wyjebane jajca (doceńcie grę słów:awesome:) na to, że wygląda jak mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym. Nunes mnie przeraża, serio. To znak nadchodzącej apokalipsy, bo nie da się w niej zdefiniować jednej płci tak ostatecznie. Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór. I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    :razz:ray::razz:ray::razz:ray:

  18. mieszanka nieudanego cosplaya Micheala Jacksona z jakimś meksykańskim mechanikiem samochodowym.

    I do tego jest zmaskulinizowaną na maksa lesbą.

    Chodzi toto jak jakiś rozgibany goryl po klatce w ZOO, bary rozdupcone jak szafa, chód męski, meszek pod nosem, głos jak trans, ubiera się jak chłop, no potwór, po prostu kurwa androgeniczny potwór.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.