Piotr Strus (MMA 13-4-2) niestety nie poradził sobie z Albertem Duraevem w walce o pas mistrza wagi średniej na ACB w Krasnodarze. Polak miał swoje momenty w boju z Rosjaninem, ale ostatecznie przegrał z nim jednogłośną decyzją sędziów.

Podopieczny Roberta Jocza nie podłamał się jednak tą porażką i zapowiada powrót:

W związku ze zmniejszeniem liczby gal przez organizację ACB być może na kolejną walkę Strusa przyjdzie nam poczekać trochę dłużej niż zwykle.

11 KOMENTARZE

  1. Jasne, jasne. Panie Strusiu, szkoda zdrowia.

    Masz Ty w ogóle jakiś niehejterski komentarz?

    Dla Piotrka szacunek za przebytą drogę.

  2. Dzień dobry, witam wszystkich, jestem eks-hejterem Strusa. Odkąd Piotr opuścił szeregi krajowego rejestru sadownictwa ogórków, w skrócie KRS-1, to mam do gościa sam szacunek. Poszedł do organizacji gdzie lejo się kaukaskie świry, które gołymi rękami rozdupcały ruskie czołgi w Groznym i walczy odważnie, bez kalkulacji. Mega przemiana w nastawieniu Strusa i za to szacun!

  3. Byłem wczoraj dumny z Piotra, robił co mógl i potrafił chwilami zmusić do sporego wysiłku naprawde klasowego zawodnika.

  4. gość był taką miernotą w KSW jeszcze zrobił przerwę na rozkręcenie firmy i taka kariera po tym

    B R A W O

  5. Piotrek brawo za serducho i charakter, trochę zabrakło ale postawiłeś nie byle komu. Wracaj szybko i WOJNA!!!!

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.