Mirko Filipovic vs. Ben Rothwell na UFC w Australii
5 11 2009
foto Sherdog.com
Jak informuje Sherdog.com Mirko CroCop Filipovic (MMA 25-7-2, UFC 2-3) dostanie jeszcze jedną szansę w największej organizacji na świecie i 20 lutego na UFC 110 w australijskim Syndey zmierzy się z Benem Rothwellem (MMA 30-7, UFC 0-1).
Obaj zawodnicy przegrywali swoje ostatnie pojedynki. CroCop w wyniszczającym pojedynku z Juniorem Dos Santosem na UFC 103 poddał się w trzeciej rundzie po uderzeniach w stójce. Rothwell w jednej z walk wieczoru na UFC 104 został kompletnie zdominowany przez Caina Velasqueza, w drugiej rundzie nierówne starcie zostało trochę przedwcześnie zatrzymane przez sędziego.
Podobne wpisy
- Wyniki Polaków na Mix Fight Gala IX
- CroCop vs. Barry i Rothwell vs. Yvel na UFC 115
- UFC Fight Night: Diaz vs Guillard – wyniki












Crocop musi wygrac! WARRR!!!!
Wierze w jego powroty od 2007. Jeśli jednak jego stan psychiczny nie ulegnie zmianie, mam na myśli pomoc psychologa, to nici z wygranej… Co rzecz jasna nie wchodzi w grę
MIRKO! ja wierze
Mirko mój ido,mentor dla tego wierze;]
O kurcze, ależ on wygląda na tym zdjęciu – to pewnie walka z Dos Santosem, ten koleś mógłby być płatnym zabójcą, tak pobić Mirka. Smutne.
Eh myślę że po ostatnie przegranej to Ben będzie bardziej głodny rewanżu, szczególnie że wszyscy teraz wiedza jak słaby psychicznie jest Mirko. Nie wróże Chorwatowi dobrze.
Nie rozumiem, dlaczego Mirek tak bardzo nie chce zejść do kategorii -93 kg. Przecież tam mógłby ostro namieszać. Nie powinien mieć większych problemów ze zbiciem wagi. A tu znowu walka z takim koniem. Sam nie wiem……
jeśli nie zrobi czegoś poważnego ze swoim myśleniem/podejściem to nie ma znaczenia czy to jest LHW czy HW
Pytanko do znających sie na rzeczy?:
Czy Crocop musi jeszcze stoczyć jakiś inny pojedynek w ramach kontraktu z UFC? Powinien chyba spieprzać do Sengoku albo Dream, w Japonii go kochają i zawodnicy trochę na niższym poziomie. Nie mówiąc już o sposobie ala Overeem (czyli kurczak z ryżem oczywista)
Mirko ma w kontrakcie jeszcze dwie walki dla UFC. To że walczy w UFC jest jego wyborem, sam wybrał rywalizacje z najlepszymi w najlepszej organizacji na świecie. Jednak jego przewidywalny styl walki oraz brak głodu wygranej po PRIDE GP doprowadził do rezultatu jaki wszyscy widzieliśmy. To, że powinien walczyć w Japonii na sportowej emeryturze mówią powoli wszyscy. Ale ja jestem podobnego zdania jak Pavulon, Mirek powinien zmmienić kategorie wagową na niższą. Obecnie wychodząc do walki waży troszkę ponad sto kilo, spokojnie mógłby zbić do 93 i może by coś zyskał, chociażby duży zasięg przy wzroście 188
O kurde….szkoda CC…..na odchodne dostanie po łbie..
)w Japonii mógł spokojnie w blasku. odejść na emeryture…..chociaż może to jest oznaka jego niedogaszonej ambicji sportowej.
ja już nie wierze w CC nie po tym co pokazał z Dos Santosem i nie po tym co powiedział po walce…
Dużo racji ma też SEBAN – na kurczakach i ryżu (hasło piękne tak przy okazji
Mimo wszystko życze mu najlepszego. Jest legendą sportów walki i szacunek mu się należy…
To zbijanie mnie rozwala… CC przegrywał przecież nie przez to ze był lżejszy, no bez jaj… Nie raz pokonywał cięższych od siebie. Po raz kolejny upieram się przy fakcie, że bariera psychiczna, a nie fizyczna stoją mu na przeszkodzie
Tez sie obawiam o psychiczna kondycje CC. Rothwell to musi wygrac, inaczej jego kariera w HW UFC moze byc bardzo krotka…
gala w Australii i chyba brak kontroli antydopingowej
powtorka z Niemiec