Damian Grabowski przed pojedynkiem z Overeemem
30 09 2009
foto lutadores.pl
Wszyscy czytelnicy naszej strony zdają sobie sprawę, że pojedynek Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem na KSW 12 będzie zdecydowanie najbardziej medialną walkę w historii polskiego MMA. Jednak walką, która będzie miała największe znaczenie sportowe w królewskiej wadze w stosunkowo krótkiej historii tego sportu w naszym kraju jest bez wątpienia starcie naszego najlepszego ciężkiego Damiana Grabowskiego (MMA 10-0) z Valentijnem Overeemem (MMA 26-22) na gali Beast of the East, 14 listopada w Gdyni. Tak jak w przypadku majowej potyczki Mameda Khalidova z Danielem Acacio, pojedynek Polskiego Pitbulla z Holenderskim Pytonem powinien wzbudzić zainteresowanie nie tylko u nas kraju, ale też po za jego granicami, gdzie nazwisko Overeem, chociaż ostatnio głównie z powodu Alistaira, jest bardzo mocno rozpoznawalne.
Damian zdaje sobie sprawę, ze znaczenia tego pojedynku, ale przygotowuje się do niego tak jak do wcześniejszych walk. Jak nam powiedział:
Przygotowania bez jakiś zbędnych udziwnień, trenuje dwa razy dziennie, rano z reguły 40-50 min biegu, bądź ćwiczenia wytrzymałościowo-siłowe, plus rozciąganie, a wieczorem dwa razy w tygodniu MMA, dwa razy Submission, a w środy i soboty sparingi. Na razie trenuje u siebie z kolegami z klubu, ale na pewno kilka dni spędzę w Poznaniu u chłopaków z Gameness Team Poznań, może w Warszawie i jak wróci Tomek Drwal to z pewnością pojadę do niego do Change Gymu na końcowe szlify.
Jego przeciwnik trenujący na co dzień w Golden Glory ma prawie pięć razy tyle stoczonych walk MMA w karierze, więc jest sporo materiału, na podstawie którego można przygotować taktykę na to starcie. Zawodnik z Opola na sześć tygodni przed walką nie zaprząta sobie jednak tym głowy:
Walk Overeema nie oglądam, aby nie podnosić sobie za wcześnie ciśnienia. Wszyscy wiemy, że 22 walki przegrał, więc można go pokonać. Wiadomo, że w walce może się zdążyć wszystko, wiec nie nastawiam się na taktykę, żeby później nie martwic się jak coś nie wyjdzie, głównie będę polegał na instynkcie i tym co mi najlepiej wychodzi.
Damian nie lubi przed pojedynkiem odpowiadać na pytania co dalej po ewentualnej wygranej, na razie skupia się na jednym celu, którym jest Valentijn Overeem. Jednak w rozmowie z nami potwierdził, że na 95% 5 grudnia wystąpi na gali Mix Fight Gala 9 w Darmstadt w Niemczech przeciwko Thorstenowi Kronzowi (MMA 5-2). Jednocześnie poinformował, że jego występ w turnieju KSW na tę chwilę nie jest możliwy. Jak przyznał warunki na niemieckiej gali są relatywnie lepsze, niż za ewentualne trzy walki w KSW. Można zresztą z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że dwie ewentualne wygrane trenera Lutadores Opole w listopadzie i grudniu praktycznie zagwarantują mu miejsce w najlepszych światowych organizacjach w 2010 roku.
Tagi: Damian Grabowski, MMA, Polskie MMAAutor: Venom
Data : 30 września 2009 at 22:58Comments : 38 komentarzy »
Kategorie : Beast of The East, Damian Grabowski
































Komentarze